"Prokurator generalny Wiktor Szokin napisał podanie o zwolnienie. Nadeszło dziś ono do administracji prezydenta. Sam widziałem - czytamy we wpisie Cehołki.

 

Pogłoski o ustąpieniu Szokina krążyły w Kijowie od wtorku, kiedy Poroszenko osobiście poprosił go o ustąpienie ze stanowiska. Okazało się jednak wówczas, że prokurator jest na urlopie. Komentatorzy zwracają uwagę, że wiadomość, iż administracja prezydencka otrzymała jego podanie o zwolnienie, pojawiła się po przeprowadzonej w czwartek rozmowie telefonicznej Poroszenki z wiceprezydentem USA Joe Bidenem.

 

Opieszałość w śledztwach, sabotaż reform

 

Cieszący się zaufaniem prezydenta Szokin od dawna krytykowany jest za opieszałość w śledztwach w sprawie sprawców tragicznych wydarzeń z przełomu 2013 i 2014 roku na Majdanie Niepodległości w Kijowie, w wyniku których zginęło ponad 100 osób. Obwiniano go również o sabotowanie reform i obronę skorumpowanych prokuratorów.

 

W poniedziałek Szokin został publicznie zaatakowany przez swego zastępcę, wiceprokuratora Witalija Kaskę. Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Kasko oświadczył, że Szokin blokuje śledztwo w sprawie tzw. diamentowych prokuratorów.

 

Sprawa dotyczy dwóch zatrzymanych w lipcu 2015 roku prokuratorów, którzy podejrzewani byli o przyjęcie łapówki. W ich gabinetach i domach znaleziono wówczas około pół miliona dolarów w gotówce oraz 65 diamentów.

 

Kasko poinformował, że odchodzi z prokuratury m.in. ze względu na to, że Szokin odebrał mu sprawę diamentowych prokuratorów. - Prokuratura generalna to martwy organ, w niezależność którego nikt nie wierzy - powiedział.

 

Poroszenko prosi Szokina o ustąpienie

 

Następnego dnia, we wtorek, Poroszenko wystosował orędzie, w którym ogłosił, że poprosił Szokina o ustąpienie. - Wiktor Szokin wprowadził reformy, którym Prokuratura Generalna opierała się przez całe dziesięciolecia (…), jednak Prokuratura nie była w stanie zdobyć zaufania społeczeństwa - oświadczył.

 

Zgodnie z ukraińskim prawem podanie o dymisję prokuratora generalnego powinno być podpisane przez prezydenta, a następnie zatwierdzone przez parlament. Do tego czasu Szokin będzie wypełniał swoje obowiązki.

 

PAP