List podpisało trzech senatorów PiS: Antoni Szymański, Rafał Ślusarz i Andrzej Kamiński. Skierowali go do trzech amerykańskich senatorów: Johna McCain, Richarda Durbina oraz Benjamina Cardina, którzy w ostatnich dniach w liście wezwali rząd Beaty Szydło, by potwierdził wierność zasadom OBWE i UE, w tym poszanowania demokracji.

 

Senatorowie PiS podkreślili, że historia przyjaźni narodów - polskiego i amerykańskiego - nakazuje im "z nadzwyczajną troską" odnieść się do listu kolegów z USA, wyrażającego obawy o los demokracji w Polsce.

 

"Z dużym zadowoleniem przyjęliśmy waszą deklarację: 'jesteśmy przyjaciółmi Polski i mamy bliskie związki ze społecznością Amerykanów polskiego pochodzenia'. W dalszej części listu podnoszony jest wasz niepokój, jakoby działania polskiego rządu zagrażały niezależności mediów i Trybunału Konstytucyjnego oraz psuły wizerunek Polski jako wzorca przemian demokratycznych dla wszystkich krajów naszego regionu" - napisali politycy PiS.

 

"Większość Polonii popiera zwrot polityczny w Polsce"

 

Podkreślili, że przemiany polityczne, które obecnie dokonują się w Polsce, mają silny mandat polskich wyborców nie tylko w kraju, ale także na terenie Stanów Zjednoczonych. "Większość Polaków mieszkających w USA, którzy nadal mają polskie obywatelstwo, głosowała na obecnie rządzącą partię - Prawo i Sprawiedliwość. Mamy liczne dowody, że zdecydowana większość Polonii popiera zwrot polityczny w Polsce" - napisali senatorowie.

 

Według nich "takie nastroje polskich wyborców wynikają z uświadomienia sobie, że osiem lat rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego wpędziło Polskę w podwojenie długu publicznego, liczne afery korupcyjne oraz zepchnęło do roli kraju poddostawczego dla silnych gospodarek wiodących krajów Europy". Jak zaznaczyli "pogłębiające się bezrobocie doprowadziło do masowej emigracji zarobkowej młodych, wykształconych Polaków oraz do pogłębienia się zapaści demograficznej".

 

Senatorowie PiS zapewnili w liście, że "działania rządu Prawa i Sprawiedliwości w wielu sferach życia publicznego, w mediach, w służbie urzędniczej czy w przedsiębiorstwach państwowych mają na celu uzdrowienie sytuacji".

 

"Przywiązujemy wagę do poszanowania demokacji"

 

"Zapewniamy panów senatorów, że rząd i większość parlamentarna dokonuje zmian w sposób zdeterminowany, ale jednocześnie przywiązuje wielką wagę do poszanowania demokracji, praw człowieka i przestrzegania prawa" - napisali.

 

Jak zaznaczyli, "świadczy o tym chociażby zaproszenie Komisji Weneckiej do wydania opinii w sprawie Trybunału Konstytucyjnego w Polsce, którego funkcjonowanie zostało naruszone w 2015 roku przez poprzednią większość sejmową w sprzeczności z konstytucją".

 

"Jako Senatorowie Rzeczypospolitej Polskiej w pełni popieramy odpowiedź udzieloną panom senatorom przez premier Polski Beatę Szydło, w której szczególnego podkreślenia wymaga zdanie: 'chcemy, aby szanowano nasze suwerenne decyzje'" - napisali politycy PiS.

 

Wyrazili przekonanie, że wizyta w Polsce i bezpośrednie zapoznanie się z sytuacją wewnętrzną rozwiałyby wszelkie wątpliwości i niepokoje amerykańskich senatorów. "Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia Polski, która tak wysoko ceni sobie wolność i ideały solidarności" - napisali Szymański, Ślusarz i Kamiński.

 

List amerykańskich senatorów

 

List trzech senatorów USA jest datowany na 10 lutego. Jego sygnatariuszami są Republikanin, John McCain, przewodniczący komisji ds. sił zbrojnych, który w 2008 roku bez powodzenia kandydował w wyborach prezydenckich, oraz dwóch Demokratów: reprezentujący stan Illinois Dick Durbin, który od 2005 roku jest wiceszefem partii w Senacie, a także Ben Cardin ze stanu Maryland, zasiadający w Senacie USA od 2006 roku m.in. w komisji spraw zagranicznych.

 

W piśmie podkreślają oni, że "są przyjaciółmi Polski" i zwolennikami silnych dwustronnych relacji polsko-amerykańskich. Jednocześnie wyrażają obawy dotyczące przyjętych niedawno ustaw, które ich zdaniem mogą naruszyć podstawowe wartości, w tym wolność mediów i niezależność sądownictwa. Wzywają ponadto rząd premier Szydło do potwierdzenia poszanowania uniwersalnych praw człowieka oraz przestrzegania zasad rządów prawa i liberalnej demokracji.

 

PAP