- Dziś rano otrzymaliśmy oficjalną informację od strony maltańskiej, że przekazanie będzie możliwe nie wcześniej niż po upływie 7 dni od wydania przez sąd zgody na przekazanie. Sąd wydał zgodę wczoraj. Od tego momentu liczymy 7 dni - powiedział Nowak.

 

Gdy Kajetan P. trafi do Polski zostanie mu przedstawiony zarzut zabójstwa. Później prokurator wystąpi z wnioskiem o przedłużenie aresztu.

 

Choć ciało ofiary Kajetana P. było poćwiartowane, prokuratura nie widzi podstaw do stawiania podejrzanemu zarzutu znieważenia zwłok. Rzecznik prokuratury podkreślił, że na razie nie ma materiału dowodowego na postawienie innego - niż zabójstwo - zarzutu.

 

Dodał, że prokuratura będzie badać motywy działania mordercy, jednak zauważył, że z jego punktu widzenia „najważniejszy jest materiał dowodowy wskazujący, że Kajetan P. zabił Katarzynę J.”.

 

Trafi na obserwację

 

Rzecznik prokuratury zaznaczył, że dla sprawy kluczowa będzie opinia psychiatryczna, bo „tylko osoba poczytalna może ponosić odpowiedzialność karną”.

 

Procedura wygląda następująco: biegli wnoszą o obserwację, prokuratura wnioskuje o to do sądu. Obserwacja trwa cztery tygodnie. Można przedłużyć ją o kolejne cztery tygodnie. Jednak, jak zaznaczył Nowak, to maksymalny przewidziany prawem czas.

 

Według rzecznika, jeśli okazałoby się, że Kajetan P. jest niepoczytalny, wówczas wobec niego zastosowane zostaną środki zabezpieczające, czyli izolowanie osoby obiektywnie niebezpiecznej dla otoczenia.

 

Polsat News