Autobus z imigrantami w czwartek wieczorem przybył do miasta Clausnitz w Saksonii. Uchodźcy mieli trafić do przeznaczonego dla nich ośrodka. Według policji, na miejscu zgromadziło się ponad sto osób, które utrudniały pasażerom autokaru wyjście z pojazdu. Wykorzystano również trzy samochody, które zastawiły wejście do ośrodka. Po godz. 19 na miejscu zjawiło się 30 policjantów, ale protestujący odpuścili dopiero ok. godziny 22. Wtedy dopiero uchodźcy mogli wejść bezpiecznie do ośrodka.


Policja jest ostro krytykowana za sposób w jaki pracowała podczas incydentu. Wątpliwości, co do działań funkcjonariuszy wzbudziło drugie nagranie, które trafiło do sieci. Widać na nim jak policjanci ostro obchodzą się z widocznym na pierwszym wideo chłopcem w niebieskiej kurtce - zaciągają go wśród protestującego tłumu do ośrodka. Minister spraw wewnętrznych landu Saksonia oświadczył, że widział nagranie, i że "mówi ono same za siebie". Saksońskie MSW dokona ewaluacji pracy policji podczas incydentu.


Slogan "my jesteśmy ludem" ("Wir sind das Volk"), którego używali protestujący był pierwotnie używany w pokojowych demonstracjach przeciwko władzom Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Od tego czasu został on jednak przywłaszczony przez antyislamskie siły związane z organizacją Pegida i jest, zdaniem niemieckiego prezydenta, używany w niewłaściwy sposób.

 


BBC