- Kilku bohaterów, jedna lokacja, prosta fabuła. Tak jak w klasycznych filmach gatunku, tak i tu jest garstka bohaterów i intruz, który im zagraża. Bohaterowie, którzy są zwykłymi ludźmi, znajdują się nagle w centrum niezwykłych okoliczności, gdzie muszą stać się innymi, lepszymi czy mocniejszymi osobami, by przetrwać - opisywał film Kasperski.

 

"Na granicy" to historia ojca (Chyra) i dwóch synów, którzy przyjeżdżają w Bieszczady, by poprawić swoje relacje po niedawnej rodzinnej tragedii. W odciętej od cywilizacji górskiej strażnicy, w której przebywają ojciec i synowie, pojawia się nagle tajemniczy nieznajomy (Dorociński) i wciąga bohaterów w mroczny świat przestępczego pogranicza. Bracia, aby przetrwać, będą zmuszeni do trudnej lekcji dojrzałości.

 

 

 

Oprócz Dorocińskiego i Chyry, w obsadzie thrillera są m.in.: Bartosz Bielenia, Kuba Henriksen, Andrzej Grabowski i Janusz Chabior.

 

- Najważniejsi są bohaterowie i atmosfera "cabin fever", klaustrofobia i niemoc wynikająca z zamknięcia. Ta sceneria to laboratorium emocji. Poczucie zaszczucia i zagrożenia, izolacja, rozłączenie - każdy z bohaterów czuje się zagrożony przez pozostałych - mówił Kasperski.

 

- Podobno, co cię nie zabije, to cię wzmocni. Ale ważne jeszcze jest to, jaka za to wszystko jest cena, co się dzieje z ludźmi na granicy - tam stawiam kamerę i po to zrobiłem ten film - podkreślił reżyser.

 

PAP