Schetyna i Petru przyjechali do Brukseli na spotkania europejskich partii politycznych: odpowiednio Europejskiej Partii Ludowej oraz Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy. Liderzy głównych europejskich ugrupowań (zwykle przemierzy lub prezydenci) spotykają się zwyczajowo na kilka godzin przed rozpoczęciem szczytu UE. Rada Europejska ma uzgodnić kompromis z Londynem, by zatrzymać Brytyjczyków w UE.

 

- Będziemy bronić polskiego interesu, interesu Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii czy przybywających na Wyspy Brytyjskie. Będziemy pilnować polityki rządu w Polsce, żeby o nich nie zapominał - mówił dziennikarzom Schetyna.

 

Jak ocenił, rząd poszedł na zbyt daleko idące ustępstwa m.in. godząc się na indeksację świadczeń dla dzieci tych osób, które pracują w Wielkiej Brytanii, a dzieci zostawili w Polsce. Londyn chce, by świadczenia te były obniżone do standardu kraju, w którym mieszka dziecko.

 

Również szef Nowoczesnej krytykował pozycję rządu. - Stanowisko PiS, które za nic tak naprawdę oddaje prawa Polaków na Wyspach Brytyjskich, jest dla mnie niezrozumiałe - ocenił Petru. Jego zdaniem rząd powinien w zamian za ustępstwa domagać się m.in. poprawy sytuacji Polaków chcących świadczyć usługi na jednolitym rynku UE.

 

PAP