Jako pierwsza o planowanej wizycie prezydenta Baracka Obamy na Kubie poinformowała w środę wieczorem czasu lokalnego amerykańska stacja telewizyjna ABC News.

 

"Ta historyczna wizyta (...) to kolejna demonstracja zobowiązania prezydenta na rzecz nowego kursu w relacjach między USA a Kubą" - oświadczył rzecznik prasowy Obamy w opublikowanym w czwartek komunikacie. Wizyta - dodał - ma służyć dalszej normalizacji stosunków z Kubą, w tym zacieśnianiu więzi handlowych i międzyludzkich, by "poprawić poziom życia Kubańczyków oraz wyrazić nasze poparcie dla praw człowieka".


Biały Dom podkreślił, że oprócz spotkania z prezydentem Kuby Raulem Castro Obama będzie miał okazję porozmawiać z przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego i przedsiębiorcami. W podróży będzie mu towarzyszyć Pierwsza Dama Michelle.

 

Z Kuby para prezydencka uda się do Argentyny, gdzie zostanie przyjęta przez nowego prezydenta tego kraju Mauricio Macriego. Biały Dom podkreśla, że od prawie dwóch dekad żaden prezydent USA nie złożył merytorycznej wizyty w Argentynie - trzecim z największych krajów Ameryki Łacińskiej.

 

Ostatni był Coolidge

 

USA zerwały stosunki dyplomatyczne z Kubą za prezydentury Dwighta Eisenhowera w 1961 roku w odpowiedzi na wzrost napięć z rewolucyjnym rządem Fidela Castro. W grudniu 2014 roku prezydenci USA i Kuby, Barack Obama i Raul Castro, ogłosili historyczne ocieplenie relacji po ponad 50 latach zimnej wojny amerykańsko-kubańskiej.

 

Przywódcy obu krajów spotkali się po raz pierwszy twarzą w twarz w kwietniu ubiegłego roku w Panamie, na marginesie odbywającego się w tym kraju Szczytu Ameryk.

 

Przed dwoma miesiącami prezydent Obama powiedział w jednym z wywiadów, że ma nadzieję odwiedzić Kubę w 2016 roku, ale tylko pod warunkiem, że "poczynione zostaną wystarczające postępy" w relacjach dwustronnych.

 

Ostatnim urzędującym prezydentem USA, który gościł na Kubie, był w 1928 roku John Calvin Coolidge.

 

PAP