Materiał przedstawia pokój, w którym nocował zatrzymany 27-letni bibliotekarz z Woli ścigany za zabójstwo 30-letniej lektorki.

 

"Był zaskoczony, miał przy sobie nóż"

 

Podczas briefingu prasowego w MSWiA na temat zatrzymania Kajetana P. p.o. komendanta głównego policji mł. insp. Andrzej Szymczyk ujawnił, że poszukiwany mężczyzna został zatrzymany przez maltańskich funkcjonariuszy, którym asystowali funkcjonariusze z Polski, w czasie, gdy wysiadał z autobusu miejskiego.

 

- Do zatrzymania doszło w sposób bezpieczny dla osób postronnych. Był całkowicie zaskoczony zatrzymaniem, posiadał przy sobie rzeczy osobiste, w tym nóż - dodał Szymczyk.

 

"Wykorzystywaliśmy dostępne metody operacyjne i procesowe"

 

Według Szymczyka "doszło do wymiany informacji z urzędnikami konsulatu Tunezji, bo według posiadanych danych Kajetan P. chciał opuścić Maltę i udać się do jednego z krajów Afryki Północnej". - Nie wiemy, czy ktoś mu pomagał w czasie podróży przez Europę - stwierdził.

 

Inspektor zdradził, że Kajetan P. opuścił Polskę pociągiem do Niemiec. - Policja prowadziła szeroko zakrojoną współpracę międzynarodową w sprawie poszukiwań. Wykorzystywaliśmy dostępne metody operacyjne i procesowe - zapewnił Szymczyk. Nie ujawnił szczegółów.

 

Według nieoficjalnych informacji PAP Kajetan P. przebywał na Malcie od co najmniej kilku dni. Jak powiedział informator agencji, już kilka dni temu podejrzanego namierzyli na Malcie policjanci z grup pościgowych ze stołecznej i wielkopolskiej policji, a policjanci z Poznania ustalili, w którym hotelu zatrzymał się poszukiwany.

 

Maltańska policja dla Polsat News: przybył promem z Sycylii

 

- 15 lutego 2016 roku polska policja poprosiła nas o wsparcie w sprawie polskiego obywatela, który miał przebywać na Malcie - poinformowała Polsat News Rodienne Bartolo z maltańskiej policji.

 

Lokalna policja natychmiast rozpoczęła dochodzenie. - Zostało ustalone, że ta osoba przybyła na Maltę promem z Sycylii 9 lutego 2016 r. - powiedziała Bartolo.
 
Przedstawicielka maltańskiej policji wyjaśniła, że polska policja była na bieżąco informowana o lokalnym dochodzeniu, a jej funkcjonariusze otrzymali upoważnienie do działania na Malcie. - Oddział kryminalno-dochodzeniowy wraz z oddziałem do zwalczania cyber-przestępstw i wydział imigracyjny zlokalizowały Kajetana P. Intensywne poszukiwania były prowadzone na całej Malcie, zwłaszcza w rejonie Valetty, gdzie poszukiwany został zatrzymany przy Bramie Miejskiej - powiedziała Rodienne Bartolo.

 

Kiedy Kajetan P. trafi do Polski?


- W optymistycznym scenariuszu istnieje możliwość, że Kajetan P. dotrze do Polski w ciągu 10 dni. Jeśli zaistnieją pewne okoliczności prawne, to ta decyzja może się przedłużyć - powiedział rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu mł. insp. Andrzej Borowiak. Jak podał, Kajetan P. zostanie przetransportowany do kraju specjalnym konwojem, trafi prawdopodobnie wprost do Warszawy i do stołecznego aresztu.


Borowiak podkreślił, że nie ma informacji, czy ktoś bezpośrednio pomagał Kajetanowi P. w którymś z krajów, gdzie przebywał. Rzecznik dodał, że nie wiadomo też, czy była konieczność, żeby poszukiwany gdziekolwiek musiał się legitymować.


- W trakcie zatrzymania zachowywał się spokojnie, prosił o kontakt z adwokatem - poinformował Borowiak.


"Tropiono człowieka podejrzanego o wstrząsającą zbrodnię"

 

Policji sukcesu gratulował szef MSWiA Mariusz Błaszczak. - Dziękuję za profesjonalizm, zaangażowanie i ofiarność. Policjanci przez pół Europy tropili człowieka podejrzanego o wstrząsającą zbrodnię. To świadectwo, że policja nie zajmuje się sobą, tylko stoi na straży bezpieczeństwa kraju - powiedział.

 

Polsat News, PAP