Kajetan P. od momentu zatrzymania przebywał w areszcie pod Vallettą na Malcie. Według funkcjonariuszy z Malty jest bardzo spokojny i nie chce mówić na temat swoich planów.

 

Podejrzewany o zabójstwo Katarzyny J. 27-latek szykował się do kolejnego etapu podróży i chciał udać się do Tunezji. Na Malcie próbował się skontaktować z konsulatem tunezyjskim.

 

Skazany na trzy miesiące w zawieszeniu

 

Kajetan P. został także skazany na trzy miesiące więzienia w zawieszeniu na dwa lata za posiadanie niebezpiecznego narzędzia - mowa o broni w postaci noża - i za złożenie fałszywych zeznań. P. twierdził, że zaginął mu paszport.

 

Polska strona liczy na szybki finał sprawy

 

- Mogę przekazać, że Kajetan P. został aresztowany na Malcie. Wszczęliśmy procedurę przekazania podejrzanego na terytorium Polski - powiedział w trakcie konferencji prasowej rzecznik warszawskiej prokuratury Przemysław Nowak.


Zanim dojdzie do przekazania podejrzanego o morderstwo Katarzyny J., miejscowy sąd będzie musiał wydać decyzję o przekazaniu Kajetana P. do Polski: - Wcześniej sąd orzeka, czy (podejrzany - przyp. red.) powinien odpowiadać z wolnej stopy i czy powinien być aresztowany. Wnosiliśmy o areszt i takie postanowienie sądu już jest - dodał Nowak.

 

Rzecznik prokuratury nie był w stanie poinformować, kiedy strona maltańska przekaże P., ale wyraził nadzieję, że odbędzie się to szybciej, niż standardowo. - Być może termin kilku tygodni będzie nadzwyczajnie krótszy. To zależy od kilku czynników, o których na razie nie wiem. Przede wszystkim od stanowiska samego podejrzanego. Może on wyrazić zgodę na przekazanie, wówczas procedura jest krótsza. Jeżeli podejrzany nie składa zażalenia na decyzję o tymczasowym aresztowaniu lub zażalenia na postanowienie o przekazaniu, to również przyspiesza tę procedurę - tłumaczył.

 

Polsat News