Były policjant: złapanie Kajetana P. po dwóch tygodniach to sukces, ale list gończy powinien być wcześniej opublikowany

Polska

- Dwa tygodnie poszukiwań Kajetana P. to bardzo krótko. To sukces polskich policjantów - stwierdził w czwartek w Polsat News były policjant Dariusz Loranty. Dodał jednak, że jako znającego mechanizmy działania policji najbardziej zaskoczył go fakt, iż list gończy nie został opublikowany tak szybko, jak powinno to nastąpić, czyli w ciągu 72 godzin, a nie 5 dni, jak miało to miejsce - powiedział.

- Być może problemem było uzyskanie dobrej fotografii poszukiwanego, co jest dosyć dziwne - ocenił Loranty w rozmowie z Bartoszem Kurkiem.


Przyznał też, że był zaskoczony tym. iż Kajetan P. tak szybko wyjechał z Polski.

 

- To jest osoba z kategorii zwykłych przestępców. Jego znajomość języków obcych, intelekt, kultura spowodowałyby, że gdyby trochę odczekał i po jakimś czasie, np. we Florencji, wynajął pokój w hostelu, to nie wyróżniałby się w tłumie. Wybrał metodę szybkiego przemieszczania, być może z powodu małej ilości pieniędzy - zauważył Dariusz Loranty.


Kajetan P. 27-letni bibliotekarz z Woli ścigany za zabójstwo 30-letniej lektorki w środę został zatrzymany na Malcie. Uciekł najpierw do Niemiec. Stamtąd miał przedostać się do Włoch i później na Maltę, prawdopodobnie chciał dotrzeć do Tunezji.

 

Polsat News
 

 

 

ptw/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze