Adwokat zaznaczył, że rezygnacja z zaskarżenia wyroku w instancji apelacyjnej faktycznie wyklucza możliwość ewentualnej apelacji w Europejskim Trybunale Praw Człowieka (ETPCz), gdyż zgodnie z procedurą apelacyjną odwołujący się powinien wyczerpać najpierw wszystkie instancje sądowe.


Proces Sawczenko toczy się od lipca przed Sądem Miejskim w Doniecku, w obwodzie rostowskim na południu Rosji.


Mówiąc o zapowiedzianych na 2 marca wystąpieniach stron, Fejgin nie miał wątpliwości, że oskarżenie będzie się domagać dla Sawczenko maksymalnej kary - 25 lat więzienia. Jest przekonany, że wyrok będzie skazujący; nie wyklucza, że sędzia nieco skoryguje wymiar kary, lecz że nie będzie on mały.


Wyraził nadzieję, że jego klientka będzie odbywać karę na Ukrainie.


- Uważam, że - uwzględniając polityczne rozmowy - możliwe jest, że będzie mogła odbywać karę w kraju, którego jest obywatelką. Ale, oczywiście, wszystko może się zdarzyć. Niemniej nie widzę przeszkód do jej wydania - powiedział adwokat.


34-letnia lotniczka jest więziona w Rosji od lipca 2014 roku. O uwolnienie Sawczenko niejednokrotnie apelowała do Rosji - lecz bezskutecznie - Unia Europejska.


Sawczenko, która od września 2014 roku przebywała w aresztach śledczych w Moskwie, na znak protestu prowadziła z przerwami głodówkę.

 

PAP