- Moim zdaniem w tej fazie ten program ma charakter hasłowy, czy jest wyrazem pewnych życzeń. To nie program, czy plan. On nie zasługuje na to miano. Tylko intencja, jak być powinno, jak być może jeśli dobrze pójdzie - podkreślił były wicepremier i minister finansów prof. Grzegorz W. Kołodko.


Pięć filarów planu Morawieckiego


Wsparcie istniejących firm, rozwój polskich specjalizacji, więcej inwestycji, równomierny rozwój kraju, który odczują wszyscy obywatele - to główne założenia programu gospodarczego Polski, który we wtorek przyjął rząd.


Wicepremier Morawiecki poinformował, że plan jest oparty na pięciu filarach.


Są to: reindustrializacja (wspieranie istniejących i rozwijanie nowych przewag konkurencyjnych i specjalizacji polskiej gospodarki), rozwój innowacyjnych firm, kapitał dla rozwoju (więcej inwestycji i budowanie oszczędności Polaków), ekspansja zagraniczna (wsparcie eksportu i inwestycji zagranicznych polskich firm, reforma dyplomacji ekonomicznej, promowanie polskich marek) oraz rozwój społeczny i terytorialny (m.in. reforma szkolnictwa zawodowego, włączenie obszarów wiejskich i małych miast w procesy rozwojowe).


- Dla nas najważniejszym odbiorcą programu jest polski obywatel, rodzina i firma. Przede wszystkim zależy nam, by zobaczyli, że dla nich jest w tym szansa rozwoju. Wszystko to ma służyć podnoszeniu dochodów obywateli - przekonywał wicepremier Morawiecki.


Jego zdaniem, wdrożenie planu rozwoju będzie skutkowało coraz to lepszymi zarobkami. - Przeciętny Kowalski w Polsce będzie zarabiał tyle, co przeciętny obywatel w UE za 15 lat - stwierdził.