Prezydent zaznaczył, że w Białorusi istnieją plany użycia wojsk obrony terytorialnej i są określone obiekty, które powinny one chronić. Powiedział jednak, że niepokoi go co innego: "Są plany, są obiekty, są papiery, ludzie, dowódcy itp., ale czy jesteśmy gotowi działać w warunkach wojennych i uruchomić całą obronę terytorialną?".

 

- Jak pokazuje wielowiekowe doświadczenie, tylko nadając obronie charakter ogólnonarodowy można zagwarantować udaną obronę państwa - podkreślił. Według niego właśnie dlatego stworzono na Białorusi obronę terytorialną.

 

Łukaszenka krytycznie o lokalnych władzach

 

Łukaszenka przypomniał, że w okresie pokoju organami dowodzenia obrony terytorialnej są m.in. sztab generalny i organa władzy lokalnej. Zaznaczył, że każdy szef władzy lokalnej powinien wiedzieć, jak działać i mieć wyobrażenie o liczebności wojsk obrony terytorialnej.

 

Skrytykował władze lokalne za to, że nie poświęcają wystarczającej uwagi tej sferze, i podkreślił, że należy zwiększyć efektywność kierowania wojskami obrony terytorialnej. - Na razie nie jest to, delikatnie mówiąc, najsilniejsze ogniwo w tym systemie - oznajmił.

 

- Poziom przygotowania członków kierownictwa powinien być taki, żeby w razie konieczności mogli oni samodzielnie zorganizować niezawodną obronę w swoim rejonie. Do tego niezbędne jest nabycie praktycznych nawyków - stwierdził.

 

Zapas broni i zasobów dla wojska

 

Oprócz tego szef państwa polecił stworzyć zapas broni i innych zasobów materialnych dla wojsk obrony terytorialnej. - Powinniśmy zrobić to wszystko, aby gubernator miał w tym temacie taką samą orientację jak na przykład w technologii kampanii siewnej - zaznaczył.

 

Łukaszenka powtórzył, że białoruska armia powinna być mobilna i dysponować mobilnym sprzętem. - Zwiększamy mobilność naszych sił zbrojnych, by mogły one przerzucić wystarczającą ilość mobilnych, przygotowanych ludzi w dowolny punkt Białorusi - dodał.

 

O tym, że Białoruś powinna zwiększyć mobilność swoich sił zbrojnych, Łukaszenka mówił kilkakrotnie w 2014 r., po wybuchu konfliktu

na Ukrainie.

 

PAP