- Pierwszy krok to będzie ustawa dotycząca wspierania przedsiębiorczości. Zaczynamy od takiej, która będzie wspierać przemysł stoczniowy. Jest już przygotowana w roboczej wersji, powinna się pojawić w ciągu kilku tygodni – zapowiedział Henryk Kowalczyk w rozmowie z Beatą Lubecką.


- Kolejna będzie dotyczyła infrastruktury, a dokładnie będą to zmiany w ustawie o zamówieniach publicznych, takie, by państwowe pieniądze mogły konsumować przede wszystkim polskie firmy. Ta nowelizacja ustawy ma być gotowa do końca maja – dodał minister w Kancelarii Premiera.


Jak wyjaśniał, w planie Morawieckiego chodzi m.in. o to, by przedsiębiorcom stworzyć takie warunki, aby chcieli inwestować. - Tak, by widzieli sensowność inwestowania, pewność zysku i uczciwą gospodarkę. Wszystkich przedsiębiorców chcemy tym zainteresować, to jest oferta dla wszystkich, w której nie wybieramy kogoś specjalnie – tłumaczył Henryk Kowalczyk.


-  Jeśli wykorzystamy wszystkie czynniki i środki finansowe pokazane w planie Morawieckiego, to ten plan się uda - uważa minister.   – Przedstawiamy plan, który nie jest na rok czy dwa, tylko jest długofalowy. Są też cele na najbliższe 3-4 lata, by można nas było z tego rozliczyć – podsumował Henryk Kowalczyk. 

 

Plan Morawieckiego

 

Wsparcie istniejących firm, rozwój polskich specjalizacji, więcej inwestycji, równomierny rozwój kraju, który odczują wszyscy obywatele - to główne założenia programu gospodarczego dla Polski, który we wtorek przyjął rząd. - Przeciętny Kowalski w Polsce będzie zarabiał tyle, co przeciętny obywatel w UE za 15 lat - tak autor programu, wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki, przewiduje jego efekty.

 

Morawiecki poinformował, że plan jest oparty na pięciu filarach.
 
Są to: reindustrializacja (wspieranie istniejących i rozwijanie nowych przewag konkurencyjnych i specjalizacji polskiej gospodarki), rozwój innowacyjnych firm, kapitał dla rozwoju (więcej inwestycji i budowanie oszczędności Polaków), ekspansja zagraniczna (wsparcie eksportu i inwestycji zagranicznych polskich firm, reforma dyplomacji ekonomicznej, promowanie polskich marek) oraz rozwój społeczny i terytorialny (m.in. reforma szkolnictwa zawodowego, włączenie obszarów wiejskich i małych miast w procesy rozwojowe).
 
- Dla nas najważniejszym odbiorcą programu jest polski obywatel, rodzina i firma. Przede wszystkim zależy nam, by zobaczyli, że dla nich jest w tym szansa rozwoju. Wszystko to ma służyć podnoszeniu dochodów obywateli - przekonywał wicepremier Morawiecki.