Redakcja tygodnika ujawniła, że w lipcu 2013 roku Kajetan Poznański przyszedł do "Polityki" na dziennikarski staż. Pomyślnie proces rekrutacji. - Do warunków pasował idealnie: studia z filologii klasycznej na UW, licencjat z dziennikarstwa, praktyczne doświadczenie na koncie - wyjaśniła redakcja.

Poznański dostał się do działu kultura.

 

Tygodnik opublikował konspekty zaproponowanych przez niego trzech tematów: "Słynni smakosze - między Rzymem a Hannibalem Lecterem", "Jak być dobrym mięsożercą?" i "Słowo o kanibalizmie". Wszystkie trzy, na co zwracają uwagę dziennikarze, "na różne sposoby odnosiły się do historii kanibalizmu".

 

"Różnica między zjedzeniem kurczaka a człowieka? Żadna"

 

Uzasadniając temat "Słynni smakosze - między  Rzymem a Hannibalem Lecterem", Poznański napisał, że chciałby poświęcić uwagę Hannibalowi, jego wystawnym ucztom, pisać o tym, że "surowcami jego dań są często ludzie".

 

Zawarł także refleksję: "Czy to nie zabawne, że ktoś patroszy nas, którzy patroszymy inne zwierzęta? Gdybyśmy pominęli chrześcijańską doktrynę, jaka jest moralna różnica między zjedzeniem kurczaka a człowieka? Żadna" - napisał.

 

Poznański, zafascynowany pokazywanym od kwietnia 2013 roku w Polsce serialem "Hannibal" (na podstawie serii powieści Thomasa Harrisa o psychopatycznym mordercy zjadającym swoje ofiary), chciał napisać kolejny artykuł.

 

W propozycji złożonej tygodnikowi wybór tematu uzasadniał: "Dobiegł końca pierwszy sezon »Hannibala«, ale nie pozostawił mnie bez cennych refleksji. Mianowicie: cóż jest takiego złego w zjedzeniu ludzkiego mięsa? Uwaga! Mylą się ci, którzy łączą kanibalizm wyłącznie z dzikimi plemionami z Afryki czy innych Papui. Europa ma tu swoje trzy słowa! I ja się właśnie nimi usprawiedliwię".

 

Jego zdaniem, warto zaczerpnąć przepisy z nowego serialu, np. ten o móżdżkach w parmezanie".

 

Ostatecznie redakcja tygodnika nie opublikowała żadnego tekstu Poznańskiego. Ich konspekty przekazała policji, bo "może będą pomocne w budowaniu portretu psychologicznego podejrzanego".

 

Poszukiwania o najwyższym priorytecie

 

Za Kajetanem Poznańskim rozesłano listy gończe, a Interpol wystawił tzw. czerwoną notę, co oznacza, że poszukiwania mężczyzny mają najwyższy priorytet. Trafił on również na listę najbardziej poszukiwanych przestępców w Europie. W poszukiwania podejrzanego zaangażowało się też  amerykańskie Federalne Biuro Śledcze (FBI).  

 

Jak dowiedzieli się reporterzy programu Interwencja, Kajetan Poznański może być odpowiedzialny za śmierć więcej niż jednej osoby.

 

W jego mieszkaniu, oprócz rozczłonkowanego ciała 30-letniej Katarzyny J., znaleziono również kości innej osoby lub osób.

 

- Znaleziono przedmioty, które mogą świadczyć o tym, że dokonał seryjnych morderstw. Z tego co słyszałem, to kości ludzkie należące do innej osoby niż Katarzyna J. Podejrzewam, że policja ustala, do kogo należą - powiedział Jarosław T. Kościuszko, były oficer wydziału ds. terroru kryminalnego i zabójstw Komendy Stołecznej Policji.

 

POLITYKA