Ordnance Survey zatrudnia 300 geodetów i rocznie sprzedaje 2,5 miliona map. Głównie map Wielkiej Brytanii, dlatego tak dziwi najnowsze przedsięwzięcie kartografa pracującego w tej agencji.

 

Mapa Czerwonej Planety powstała w ciągu kilku miesięcy. Wesson został o nią poproszony przez naukowca, dra Petera Grindroda z Uniwersytetu Londyńskiego, który jest jednym z ekspertów odpowiedzialnych za planowanie lądowania nowego łazika na Marsie w 2019 roku. 

 

Spacer po Marsie?

 

Na mapie Marsa, czwartej planety Układu Słonecznego, uwzględniono dotychczasowe miejsca lądowania łazików - w tym m.in. łazika MarsPathfinder i Opportunity. - Na początku było trudno zrozumieć dane NASA i odwzorować skalę. Jednak ostatecznie proces tworzenia mapy przebiegał tak samo, jak ten dotyczący map Ziemi - przyznał Chris Wesson w rozmowie z brytyjskimi dziennikarzami.

 

Pytany, czy jego zdaniem ludzie w przyszłości będą mogli wykorzystywać jego mapę w czasie spacerów po Marsie, odpowiedział, że "to miła myśl", jednak - jak zauważył - mapy wtedy mogą wyglądać zupełnie inaczej.

 

Fot.Flickr/Ordnance Survey/CC BY-NC 2.0

 

 

The Guardian