W artykule szef polskiej dyplomacji, przebywający z wizytą w Stanach Zjednoczonych, podkreślił, że po zamachach z 11 września 2001 r. "Polska odpowiedziała na amerykańskie wezwanie solidarności" i wysłała żołnierzy do Iraku i Afganistanu.

 

Jak zaznaczył, "właśnie z powodu tych bliskich więzi jest niezwykle ważne, by USA rozumiały sytuację, w jakiej znalazła się Polska". "Europa jest wstrząsana pogłębiającą się niestabilnością, z Unią Europejską osłabioną przez recesję i zaniepokojoną wojnami u naszych wrót. Agresja Rosji na Ukrainę, wschodniego sąsiada Polski, jest problemem dla obu naszych krajów" - napisał minister w artykule w nowojorskim dzienniku.

 

"Rząd PiS potrzebuje wsparcia USA i NATO"

 

Witold Waszczykowski oświadczył, że rząd Prawa i Sprawiedliwości "jest zdeterminowany stawić czoło międzynarodowym wyzwaniom, prowadząc śmiałą, realistyczną i przede wszystkim skuteczną politykę zagraniczną", ale nie może tego uczynić sam i potrzebuje "wsparcia Stanów Zjednoczonych i innych sojuszników z NATO".

 

Szef MSZ zaznaczył w artykule, że Polska bardzo poważnie traktuje swe zobowiązania wynikające z członkostwa w Sojuszu, "inwestując we własny potencjał i spełniając wymóg wydatków na obronność w wysokości 2 proc. PKB - co mogą o sobie powiedzieć tylko czterej inni członkowie Sojuszu liczącego 28 krajów". Przypomniał, że w Polsce wkrótce znajdzie się "obiekt obrony przed rakietami balistycznymi będący elementem amerykańskiego wkładu w system obrony przeciwrakietowej NATO", a Polska uczestniczyła "w prawie każdej misji i operacji NATO", płacąc za to wysoką cenę.

 

"Mamy nadzieję na stałą obecność NATO w Polsce"

 

Waszczykowski odnosząc się do zbliżającego się szczytu NATO, który odbędzie się w lipcu w Warszawie, szef MSZ wyraził nadzieję, że "umożliwi on przywódcom krajów członkowskich NATO ponowne zdefiniowanie kluczowych misji strategicznych Sojuszu". "Pakiet z Newport (w Walii, gdzie w 2014 roku odbył się szczyt NATO - przyp.red.) był wartościowy, ale to tylko tymczasowe rozwiązanie. W tym roku mamy nadzieję na pakiet warszawski, który pójdzie znacznie dalej, w tym na stałą obecność NATO w Polsce" - napisał polski minister.

 

"Tylko znacząca wysunięta obecność - w tym infrastruktura, jednostki wojsk lądowych i zaawansowane systemy obronne - może dać Polsce i innym regionalnym sojusznikom poziom bezpieczeństwa, którego potrzebujemy" - wyraził opinię Waszczykowski, dodając, że obecność musi być podbudowana regularnymi wspólnymi ćwiczeniami wojskowymi i "nade wszystko stać się kluczowym elementem precyzyjnych planów obrony NATO".

 

"Stosunki polsko-amerykańskie wykraczają poza kwestie bezpieczeństwa"

 

Szef dyplomacji wyraził również przekonanie, że "stosunki polsko-amerykańskie wykraczają poza kwestie bezpieczeństwa", a promowanie "wartości demokratycznych i wspieranie raczkujących demokracji było i jest cechą charakterystyczną naszego partnerstwa". "Nawet nasze wspólne interesy gospodarcze są zakorzenione w przekonaniu, że stymulowanie wzrostu oraz tworzenie równości wzmacnia demokrację", co - jak wskazał - jest celem nowych władz w Polsce.

 

Waszczykowski przypomniał również, że nowy rząd jest pierwszym, który uzyskał absolutną większość, a Polacy zagłosowali na jesieni na Prawo i Sprawiedliwość "w nadziei na sprawiedliwość socjalną i demokratyzację procesu politycznego".

 

PAP