14 listopada ub. roku, tuż po zamachach terrorystycznych w Paryżu radny Opola Tomasz Wróbel na portalu społecznościowym: "Przykro mi z powodu tego co wydarzyło się we Francji, ale tylko debil albo lewak nie widział, że to kwestia czasu. Bezmyślne wpuszczanie takich mas gwałcicieli kóz do Europy to niestety ostatni etap głupoty popełnianej przez lata".

 

Zarzut radnemu postawiono na podstawie art. 257 kodeksu karnego, a dotyczy on publicznego znieważenia grupy ludności lub osoby z powodu ich przynależności narodowej, wyznaniowej, etnicznej. Do znieważenia miało dojść - wg prokuratury - właśnie poprzez zamieszczenie 14 listopada na portalu wątku dot. zamachów we Francji i problemu uchodźców. Zarzut ten zagrożony jest karą do 3 lat więzienia.

 

"Bzdurne gadanie o pięknej wielokulturowości"

 

14 listopada Wróbel napisał też m.in.: "Bzdurne gadanie o pięknej wielokulturowości wczoraj zebrało żniwo", oraz: "Pierwotni Europejczycy mają pod egidą czegoś co świat nazywa tolerancją pozbyć się swoich korzeni i udostępnić te ziemie do życia tym, którzy gdzieś indziej swojego miejsca nie znajdują".

 

"Skończy się w Europie czas polityków miękkiej fajki. Hollande, Merkel odejdą w zapomnienie. Nadchodzi czas prawicy, która będzie musiała zrobić porządek w Europie. A żeby zrobić porządek niestety ucierpią też niewinni. Tak jak w każdej wojnie" - napisał również.

 

Przeprosił za swój wpis

 

Rzecznik opolskiej Prokuratury Okręgowej Lidia Sieradzka poinformowała, że adwokat Wróbla złożył wniosek o warunkowe umorzenie. Podnosił m.in. to, że radny przeprosił za swój wpis na długo przed postawieniem zarzutu.

 

Dwa tygodnie później, także na swoim profilu, Wróbel za wpis z 14 listopada przeprosił. "Przepraszam za formę swojej wypowiedzi w kontekście wydarzeń w Paryżu 13 listopada 2015 roku. Czynię tak w poczuciu odpowiedzialności za swoje słowa, które mogły kogoś urazić i za tych, którzy teraz się z tego tłumaczą" - napisał.

 

Sieradzka wyjaśniła, że prokurator nie może podjąć decyzji o warunkowym umorzeniu, może to zrobić sąd. Prokurator podejmie jedynie decyzję o tym, jak zakończy postępowanie - skierowaniem aktu oskarżenia czy wniosku do sądu. Decyzja taka zapadnie w przyszłym tygodniu.

 

 

Kredyt zaufania

 

Łukasz Sowada, szef klubu radnych Arkadiusza Wiśniewskiego, powiedział, że dopóki sąd nie rozstrzygnie sprawy Wróbla, klub nie będzie zajmował stanowiska na ten temat.

 

Radny, któremu prokuratura postawiła zarzut, jest też asystentem na Politechnice Opolskiej i prezesem AZS KU Politechniki Opolskiej. Prorektor Politechniki Opolskiej ds. współpracy i rozwoju prof. Krzysztof Malik powiedział, że odbył z Wróblem kilka rozmów, czego efektem było to, że radny przeprosił za swój wpis na swoim prywatnym profilu.

 

Prof. Malik dodał, że sprawa ta na uczelni była "bliska powołania komisji dyscyplinarnej". Jak dodał - w związku z tym jednak, że Wróbel przeprosił, postępowania ostatecznie nie wszczęto.

 

"Na swoją obronę pan Wróbel miał również to, że rok wcześniej jako prezes AZS-u był organizatorem dużej imprezy, meczu przeciw rasizmowi, który zakończył się sukcesem" - powiedział prorektor.

 

"Biorąc wszystko to pod uwagę postanowiliśmy dać mu kredyt zaufania i szansę. Uznaliśmy, że najważniejsze, by z takich sytuacji wyciągać wnioski, umieć się wycofać i przeprosić" - dodał.

 

PAP