Wszystko wydarzyło się w prowincji Cordoba w środkowej części Argentyny podczas amatorskiego meczu. Po zobaczeniu czerwonej kartki młody piłkarz poszedł do szatni, wyjął broń z torby, wrócił na boisko i oddał strzały.


- Wszystko wydarzyło się podczas meczu - powiedział policjant agencji informacyjnej Efe. - Gracz był wściekły, wziął pistolet i zastrzelił sędziego - dodał.


Arbiter zginął od strzałów w głowę, szyję i klatkę piersiową.

 

Sprawca zbiegł. Jest poszukiwany przez policję.

 

 

theguardian.com