Do dramatu doszło w poniedziałek przed godziną 10 w domu przy ul. Skłodowskiej. 76-letni mężczyzna przyszedł do domu córki, zastrzelił zięcia i postrzelił kobietę a następnie uciekł. Przybyli na miejsce policjanci znaleźli go martwego w budynku gospodarczym, gdzie jak przypuszczają funkcjonariusze, popełnił samobójstwo. Jego córka trafiła do szpitala.


Według relacji sąsiadów 76-latek był bardzo spokojny. Podobno przebywał kilkanaście lat poza granicami Polski. Po powrocie miał się odgrażać, a sprawa prawdopodobnie dotyczyła majątku.

 

Z nieoficjalnych informacji wynika również, że mężczyzna nawet nie przekroczył progu domu córki - gdy zięć otworzył mu drzwi padły strzały z broni krótkiej.


- Na terenie posesji policjanci odnotowali kilka miesięcy temu pożar. Czy te zdarzeniami były ze sobą powiązane, odpowie prowadzone śledztwo - powiedział Polsat News Mirosław Szymański, rzecznik raciborskiej policji.


Na miejscu zdarzenia pod nadzorem prokuratora pracuje grupa dochodzeniowo-śledcza.

 

fot.: PAP/Andrzej Grygiel