Z danych Międzynarodowej Organizacja ds. Migracji wynika, że tylko w 2015 roku w czasie przeprawy przez Morze Śródziemne zginęło prawie 4 tys. uciekinierów z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Przerażające statystyki i idące za nimi ludzkie dramaty coraz częściej stają się tematem dla artystów.

 

Jason deCaires Taylor, artysta-rzeźbiarz oraz płetwonurek specjalizujący się w podwodnej fotografii, tworząc monumenty do podwodnego muzeum u wybrzeży Lanzarote, oddał hołd 13 ofiarom kryzysu.

 

Stworzył rzeźbę przedstawiającą wypełnioną ludźmi łódź. Na jej dziobie siedzi pochodzący z Afryki uciekinier. Ma zamknięte oczy, dłoń trzyma na piersi. Jego pierwowzorem był mężczyzna, który z Afryki przez Morze Śródziemne uciekł, gdy miał 12 lat. I dziś głośno mówi o tym, jakie ekstremalnie niebezpieczna podróż odcisnęła na nim piętno.

 

Museo Atlantico, bo tak nazywa się podwodna wystawa, zostanie otwarte 25 lutego. Będzie dostępne jedynie dla tych, którzy nie boją się nurkować.

 

14 tysięcy kamizelek w Berlinie

 

Inny artysta uhonorował uchodźców, którzy stracili życie w czasie przeprawy z Turcji na grecką wyspę Lesbos. Pochodzący z Chin Ai Weiwei ściągnął do Berlina 14 tysięcy porzuconych na Lesbos kamizelek ratunkowych, by na gmachu filharmonii stworzyć instalację artystyczną. Kolumny Schauspielhaus zostały przez niego przykryte pomarańczowymi kamizelkami, na znak jedności z uchodźcami. I hołd dla tych, którzy na Lesbos nie dopłynęli.

 

Kilkanaście dni wczesniej Ai Weiwei na plaży Lesbos odtworzył zdjęcie przedstawiające syryjskiego chłopca, wyrzuconego przez morze w okolicach tureckiego Bodrum, kładąc na ziemi w identycznej pozycji. Także tym happeningiem chciał zwrócić uwagę na gigantyczny problem humanitarny.

 

Instalacja  w kościele

 

Wielka Brytania też oddala hołd uchodźcom. W londyńskim kościele pod wezwaniem św. Jakuba tuż przez Bożym Narodzeniem pojawiła się instalacja pt. "Lot". Nazwa przewrotna, gdyż artystka Arabella Dorman pod sufitem kościoła powiesiła ponton. Taki sam, jakim morze pokonują uchodźcy. A na nim trzy pomarańczowe kamizelki ratunkowe. Jedna dla dorosłych i dwie przeznaczone dla dzieci.

 

Dlaczego instalacja została pokazana w Kościele, tuż przed świętami? Artystka tłumaczyła, że chciała w ten sposób nawiązać do Świętej Rodziny uciekającej z Egiptu.

 

- To krzyk rozpaczy i akt solidarności z uchodźcami - mówiła Dorman, która inspirację dla kościelnej instalacji przywiozła z Lesbos.

 

Ochojska: głos artystów jest ważny

 

Szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej Janina Ochojska cieszy się z zaangażowania artystów w nagłaśnianie problemów humanitarnych i docenia ostatnie artystyczne przedsięwzięcia poświęcone losom uchodźców.  

 

Ochojska uważa, że ludzie chętniej słuchają przedstawicieli świata sztuki niż "działaczy, takich jak ona". - Ich głos jest o wiele lepiej słyszalny - podkreśla w rozmowie z polsatnews.pl.

 

Szefowa PAH przyznaje, że siła rażenia przekazów medialnych opowiadających o zaangażowaniu artystów w działania humanitarne jest ogromna. I potrzebna, pod warunkiem, że "pozując do zdjęć z dziećmi z Afryki, artyści nie chcą się promować".