Obie drużyny uzyskały aż 369 punktów, co jest nowym rekordem. Poprzedni najlepszy wynik wynosił 321 i pochodził z ubiegłego roku.

 

W takich spotkaniach najważniejsze są efektowne zagrania, więc niemal każda akcja kończyła się potężnym wsadem lub rzutem za trzy punkty. W tym roku zawodnicy wyjątkowo upodobali sobie próby zza łuku. Obie drużyny oddały aż 139 takich rzutów.

 

Paul George blisko ustanowienia strzeleckiego rekordu

 

Skuteczniejszy był Zachód - 31/80. Koszykarze Wschodu trafili 20 z 59. Najlepszy w tym elemencie był Paul George (Wschód, Indiana Pacers), który wykorzystał 9 z 19 prób. Nikt wcześniej w Meczu Gwiazd nie trafił tyle razy z dystansu.

 

25-letni skrzydłowy łącznie zdobył 41 punktów. Do wyrównania rekordu z 1962 roku legendarnego Wilta Chamberlaina zabrakło mu zaledwie jednego punktu. Koszykarze Zachodu byli świadomi, że George może ten wynik poprawić i w końcówce skutecznie go kryli. Był to praktycznie jedyny przejaw gry w obronie tej nocy.

 

Westbrook natomiast został dopiero drugim koszykarzem w historii, który nagrodę MVP otrzymał dwa razy z rzędu. Poprzednim był Bob Pettit uhonorowany nią w 1958 i 1959 roku. Jednak drugą nagrodę Pettit otrzymał wspólnie z Elginem Baylorem.

 

Ostatni taki mecz Bryanta

 

Najważniejszą postacią tego spotkania nie był jednak ani George, ani Westbrook. Oczy wszystkich zwrócone były na Kobego Bryanta (Zachód, Los Angeles Lakers). 37-letni gwiazdor "Jeziorowców" już wcześniej ogłosił, że po tym sezonie kończy karierę, co oznacza, że w Meczu Gwiazd zagrał po raz ostatni.

 

Pierwsze piątki tradycyjnie wybierali kibice, a Bryant otrzymał najwięcej głosów - 1 891 614. Pięciokrotny mistrz NBA w składzie znalazł się po raz 18. Częściej tego zaszczytu doświadczał tylko Kareem Abdul-Jabbar - 19. Bryant przebywał na parkiecie blisko 26 minut. Zdobył 10 punktów i zaliczył 7 asyst.

 

- To prawdziwe błogosławieństwo, że w NBA spędziłem tyle czasu. Gram od 20 lat i naprawdę nie czuję smutku, że to już koniec. To czego doświadczyłem przez te wszystkie lata jest dla mnie prawdziwym zaszczytem - powiedział Bryant.

 

To było 28. zwycięstwo Zachodu. Wschód ma w dorobku 37 triumfów. Przyszłoroczny Mecz Gwiazd odbędzie się w Charlotte.

 

PAP