- To domowy, zadbany piesek. I gdyby został gdzieś zamknięty, to zdechnie z tęsknoty - powiedziała Polsat News dotychczasowa właścicielka psa Marzanna Mróz.

 

Pies rzeczywiście tęsknił. Każdego dnia wracał przed szpital. Jak opowiada jeden z ochroniarzy budynku, codziennie kładł się w tym samym miejscu, w pobliżu oddziału internistycznego, gdzie leży jego pani.

 

Nowy, tymczasowy dom

 

Sprawę bezdomnej, błąkającej sie suczki nagłośniła Katarzyna Załoga, publikując na portalu społecznościowym jej zdjęcia z prośbą o pomoc.

 

- Postanowiłam, że będę szukała dla niej nowego domu, żeby nie spędziła reszty swojego życia pod szpitalem - powiedziała Załoga, która na co dzień opiekuje się bezdomnymi psami.

 

Suczka znalazła u niej tymczasowy dom.

 

Polsat News