Jak przekazał rzecznik ONZ Farhan Haq, Ban Ki Mun wyraził również opinię, że ataki "rzucają cień na zobowiązania" podjęte w ramach zawartego 11 lutego w Monachium porozumienia, przewidującego zawieszenie broni oraz pomoc humanitarną dla ofiar wojny w Syrii.

 

"Prawdopodobnie rosyjskie" ataki

 

- Trzeba zamienić słowa w czyny - zaapelował rzecznik, który nie przypisał żadnej ze stron odpowiedzialności za ataki. Jednak Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka informowało wcześniej, że "prawdopodobnie były one rosyjskie".

 

Na ataki ostro zareagował także amerykański Departament Stanu, który potępił "brutalność reżimu Baszara el-Asada" wobec własnych obywateli i "podał w wątpliwość wolę i zdolność Rosji, aby go powstrzymać".

 

Biały Dom potępia ataki 

 

Biały Dom oświadczył, że "w najmocniejszych możliwych słowach" potępia ataki, które są pogwałceniem zobowiązań podjętych w Monachium, dotyczących tymczasowego zaprzestania działań wojennych w Syrii.

 

Na ataki ostro zareagował także amerykański Departament Stanu, który potępił "brutalność reżimu Baszara el-Asada" wobec własnych obywateli i "podał w wątpliwość wolę i zdolność Rosji, aby go powstrzymać".

 

W poniedziałek wieczorem oświadczenie w tej sprawie wydało też francuskie ministerstwo spraw zagranicznych. "Potępiam z całą mocą nowe, celowe ataki na szpital (...). Ataki na obiekty medyczne stanowią zbrodnie wojenne" - ogłosił w komunikacie szef francuskiej dyplomacji Jean-Marc Ayrault.

 

Reżim Asada winny

 

Rzecznik amerykańskiej dyplomacji John Kirby powiedział, że "reżim Asada i jego zwolennicy kontynuują ataki bez powodu i wbrew międzynarodowym zobowiązaniom ochrony życia niewinnych ludzi".

 

Kirby w komunikacie przywołał naloty przeprowadzone w mieście Aleppo i wokół niego na cele cywilne, "w szczególności szpital administrowany przez Lekarzy bez Granic (MsF) i szpital dla kobiet i dzieci w mieście Azaz".

 

Organizacja MsF podawała wcześniej, że w ataku na jej placówkę zginęło siedem osób, a kolejnych osiem zaginęło i najprawdopodobniej również poniosło śmierć.

 

PAP