- Jest nam niezwykle przykro, że właśnie w naszym kraju doszło do przypadku nieuczciwości, futbol holenderski stracił twarz - powiedział dyrektor KNVB Gijs de Jong.

 

Jeden z byłych zawodników klubu Willem II Tilburg przyznał się, że uzgodnił z jednym z bukmacherskich bossów z Singapuru przegraną piłkarzy tej drużyny w rywalizacji z FC Utrecht.

Obaj wykorzystali także rozegranie meczu charytatywnego drużyny narodowej Sierra Leone, aby "ustawić" wynik. Także i w tym przypadku korzyści majątkowe uzyskali azjatyccy "bukmacherzy".

 

Z prowadzone śledztwa wynika, że przy ustawianiu meczu Willem II Tilburg - FC Utrecht aktywni byli jeszcze dwaj piłkarze. Jak na razie brak jest jeszcze wystarczających dowodów ich winy.

 

KBVB przekazał całą dokumentację holenderskiej prokuraturze oraz FIFA i UEFA.

 

PAP