- Mamy nadzieję, że szybko otrzymamy pozytywną odpowiedź i status kandydata do UE"- powiedział przewodniczący prezydium BiH Dragan Czović. BiH ma nadzieję, że status kandydata do UE uzyska w ciągu roku.

 

- Przed nami wiele wyzwań. Musimy poprawić naszą sytuację gospodarczą, ale też zachować wiarygodność, aby stać się członkiem europejskiej rodziny - powiedział Czović, przekazując w Brukseli wniosek swego kraju o przyjęcie do Unii. - Zapewniam, że się nie zatrzymamy - dodał Dragan Czović.

 

"Początek długiej drogi"

 

Szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini podkreśliła, że decyzja Bośni i Hercegowiny to "silny sygnał dla obywateli tego kraju", ale też dla UE. - To mocne przesłanie, że projekt integracji europejskiej wciąż jest atrakcyjny. Czasem potrzebujemy kogoś z zewnątrz, aby nam o tym przypomniał - powiedziała.

 

Unijny komisarz ds. negocjacji akcesyjnych Johannes Hahn zaznaczył, ze wniosek o członkostwo to "początek długiej drogi", której zwieńczeniem może być przystąpienie do UE. "Ale wiele jest jeszcze do zrobienia" - powiedział. Według Hahna to także impuls do reform.

 

 - Wszystkie siły polityczne będą zmuszone do prac nad realizacją europejskiej perspektywy dla Bośni i Hercegowiny - powiedział Hahn.

 

Na razie daleko od spełnienia warunków

 

Aby BiH otrzymała status kandydata do UE konieczna jest zgoda wszystkich państw członkowskich. Unijni dyplomaci wskazują, że jak na razie kraj ten jest daleko od spełnienia warunków, które pozwalałyby na uzyskanie takiej zgody. Raport Komisji Europejskiej z listopada 2015 roku na temat przystosowania BiH do norm i standardów UE wykazał, że kraj ten ma jeszcze wiele do zrobienia, począwszy od zmiany konstytucji, reformy sądownictwa i gospodarki po walkę z korupcją, ochronę praw człowieka, praw mniejszości i poszanowanie wolności słowa.

 

Jeden organ decyzyjny do współpracy z UE

 

Bruksela chce m.in., aby BiH, podzielona na dwie autonomiczne "jednostki państwowe" (serbską i muzułmańsko-chorwacką), ze swymi zdecentralizowanymi władzami powołała jeden organ decyzyjny do współpracy z UE. Domaga się też, aby dostosowała układ o stabilizacji i stowarzyszeniu z UE z 2008 roku, w części dotyczącej handlu, do zmian po wstąpieniu Chorwacji do Unii.

 

Bośnia i Hercegowina, rozdrobniona politycznie wzdłuż linii podziałów etnicznych w rezultacie wojny z lat 90., która kosztowała życie 100 tys. ludzi, pozostaje w tyle za swoimi bałkańskimi sąsiadami, jeśli chodzi o integrację z Unią. Oprócz BiH statusu kandydata do UE nie ma na razie tylko Kosowo.

 

PAP