Armatohaubica w ostatnim czasie przeszła z powodzeniem testy artyleryjskie.

 

- Wystrzeliwaliśmy pociski przy maksymalnym podniesieniu lufy, takie badania są najtrudniejsze i budzą największe obawy. Armatohaubica poradziła sobie z tym zadaniem bez najmniejszego problemu - powiedział pełnomocnik zarządu HSW Bartosz Kopyto.

 

Produkowane w Stalowej Woli działo samobieżne czeka jeszcze ostatnia faza testów - badania w komorze niskich i wysokich temperatur. Kopyto zaznaczył, że badania na pewno zakończą się do końca kwietnia.

 

Obecnie HSW ma podpisaną umowę z MON na dostawę jednego dywizjonu Kraba, na który złożą się 24 armatohaubice. Po zakończeniu badań będą prowadzone rozmowy w sprawie zakupu kolejnych.

 

Podwozie od Samsunga

 

Stalowowolska armatohaubica ma podwozie koreańskie. W połowie grudnia 2014 r. HSW podpisała umowę na dostawę podwozi i transfer technologii z południowokoreańską firmą Samsung Techwin, która obecnie nosi nazwę Hanwha Techwin.

 

Pierwotnie to polskie zakłady Bumar-Łabędy miały dostarczyć kompletne podwozia dla Kraba. Jednak okazało się, że podzespoły te nie wytrzymały prób eksploatacyjnych.

 

Zgodnie z umową z Koreańczykami, dostarczą oni pierwsze 24 podwozia, a kolejnych 12 sztuk zmontuje już HSW. Na nich szkolić się będą polscy pracownicy. Potem podwozia mają być produkowane na licencji w Stalowej Woli i będą doposażone w polskie podsystemy i urządzenia.

 

Z kolei wieża armatohaubicy produkowana jest na licencji brytyjskiej.

 

PAP