Funkcjonariusze przyłapani na spaniu na służbie, zamiast patrolować ulice miasta nocą, przebywali w komendzie lub spali w swoich radiowozach.

 

Dali się nagrać

 

Lekceważenie przez nich swoich obowiązków służbowych odkryto dzięki podłożeniu urządzeń nagrywających w ich pojazdach oraz na komendzie. Funkcjonariusze utrzymywali, że wykonywali swoje zadania rzetelnie, ale dane GPS dowiodły, że żaden z nich nie zmieniał swojego położenia przez całą noc.

 

Policjanci pierwotnie przegrali sprawę w 2014 roku w sądzie w Wenecji. Teraz wyrok pierwszej instancji podtrzymał włoski sąd kasacyjny, najwyższa instancja w sądownictwie w tym kraju.

 

Oskarżeni przed sądem utrzymywali, że podsłuchiwanie ich i śledzenie to naruszenie ich prywatności, ale sąd uznał ich tłumaczenia za "groteskowe" i "absurdalne", ponieważ radiowozy to ich miejsca pracy, więc nie mogą być uznane za "miejsca prywatne".

 

Wszyscy oskarżeni otrzymali wyroki pozbawienia wolności od 10 miesięcy do dwóch lat w zawieszeniu.

 

thelocal.it, today.it