W nocy z soboty na niedzielę temperatura w stolicy stanu Massachusetts może spaść do nawet ponad 20 stopni poniżej zera. Niewiele lepiej jest w Nowym Jorku, gdzie w nocy meteorolodzy spodziewają się kilkunastu kresek poniżej zera.

 

Uczucie zimna potęguje mocny wiatr. Z powodu "ekstremalnych temperatur" władze Nowego Jorku odwołały coroczny festiwal zimowy w Central Parku. W czasie imprezy wykonywane są rzeźby z lodu.

 

"Kuloodporny śnieg"

 

Kłopoty mają także narciarze w Bostonie, którzy szykują się do skakania i wykonywania podniebnych ewolucji na zbudowanej na stadionie baseballowym Fenway Park skoczni. Obiekt ma 43 metry wysokości i jest sztucznie naśnieżony. Organizatorzy obawiają sie, że z powodu niskich temperatur śnieg stwardnieje, przez co narciarze będą mieli utrudnione lądowanie. - Mogłoby być cieplej - powiedział Keri Herman, jeden z uczestników imprezy. - Śnieg jest praktycznie kuloodporny - dodał.

 

- Ekstremalnie niskie temperatury to wyzwanie dla naszego miasta - powiedział burmistrz Bostonu Martin Walsh. - Apeluję do każdego bostończyka, aby dbał o bezpieczeństwo swoje i sąsiadów - dodał.

 

Albo za zimno, albo za ciepło

 

Nagły atak zimy kończy kilkutygodniowy okres łagodnej aury w Stanach Zjednoczonych. Za oceanem było tak ciepło, że władze New Hampshire musiały odwołać coroczny wyścig psich zaprzęgów z powodu braku śniegu.

 

theguardian.com