- Wiem, że ludzie się niecierpliwią i chcą szybkich rozwiązań, ale szybkie rozwiązania często okazują się błędne - powiedziała szefowa niemieckiego rządu na wiecu zwolenników swej partii CDU w Magdeburgu. Saksonia-Anhalt w środkowej części kraju, którego Magdeburg jest stolicą, to jeden z trzech krajów związkowych, gdzie w marcu odbędą sięregionalne wybory. Oprócz Saksonii odbęda sie one jeszcze Badenii-Wirtembergii oraz Nadrenii-Palatynacie.

 

Krok po kroku do przodu

 

- Krok po kroku, będziemy posuwać się do przodu - powiedziała kanclerz, odnosząc się do walki z przemytem ludzi na Morzu Egejskim. Kiedy powstrzymana zostanie nielegalna migracja, Niemcy będą nadal gotowe do przyjmowania kontyngentów uchodźców - dodała.

 

Szefowa niemieckiego rządu przypomniała, że większość uchodźców nie opuszcza swych krajów z pobudek ekonomicznych. Zastrzegła jednak, że osoby niewymagające ochrony przed prześladowaniami będą musiały opuścić Niemcy.

 

Merkel przyznała, że masowy napływ imigrantów i uchodźców do Niemiec najprawdopodobniej okaże się najważniejszą kwestią w nadchodzących wyborach. W Saksonii-Anhalcie kryzys migracyjny doprowadził do wzrostu popularności prawicowej, antyislamskiej i antyimigracyjnej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD), którą obecnie popiera 15 proc. wyborców. - Jestem świadoma, że rozpoczynająca się kampania wyborcza będzie trudna - powiedziała Merkel.

 

Spadek notowań i walka o władzę

 

Notowania niemieckiej kanclerz zaczęły gwałtownie spadać od momentu podjęcia decyzji o otworzeniu niemieckiej granicy wbrew żądaniom szefa CSU Horsta Seehofera, by zamknąć granicę z Austrią i wyznaczyć górny pułap liczby uchodźców, jaką każdego roku przyjmą Niemcy. W 2015 roku do Niemiec przybyło ponad 1,1 mln imigrantów, a obecnie granicę kraju przekracza około 1000 uchodźców dziennie. W kraju CDU Angeli Merkel popiera 36 proc. wyborców. W powszechnych wyborach w 2013 roku, które zapewniły Merkel trzecią kadencję na stanowisku kanclerza, poparło ją 41,5 proc. wyborców. Teraz może się to zmienić, a niemieccy chadecy - CDU Merkel i siostrzana CSU w Bawarii mogą na sprzeciwie wobec polityki imigracyjnej rządu bardzo ucierpieć.

 

Z sondaży wynika, że CDU ma jednak duże szanse na utrzymanie się przy władzy w Saksonii-Anhalcie oraz na odsunięcie od niej lewicowych koalicji w pozostałych dwóch landach. We wszystkich trzech landach, w których odbędą się regionalne wybory, chadecy mogą być wszkaże zmuszeni do sformowania koalicji z centrolewicową SPD, podobnie jak to jest obecnie na szczeblu ogólnokrajowym.

 

PAP