Naukowiec z PAN opracował sensacyjną hipotezę o bogatych złożach izotopu hel-3 pod Wałbrzychem. Powołuje się m. in. na wyniki badań prowadzonych w latach 60 oraz 70-tych. Podkreśla, że potwierdzenie tych złóż byłoby ogromnym przełomem. - Gram złota kosztuje mniej więcej 150 zł, a gram helu-3 70 tys. zł. Jest kilka tysięcy razy droższy od złota - powiedział Michał Banaś z Instytutu Nauk Geologicznych PAN w rozmowie z Radiem Wrocław.


Raporty pisane cyrylicą

Helu-3 nalezy, zdaniem naukowca szukać w Sudeckim Uskoku Brzeżnym. jest to strefa nieciągłości oddzielająca Sudety od Przedgórza Sudeckiego i Niziny Śląskiej, a pod względem geologicznym Sudety od bloku przedsudeckiego. Ciągnie się od okolic Vidnavy w Czechach do Złotoryi (Dolnośląskie).


- W naszej hipotezie zakładamy, że Sudecki Uskok Brzeżny jest źródłem gazu, który może zawierać izotop hel-3, czyli bardzo cenny pierwiastek. Ta hipoteza opiera się na dwóch faktach. Po pierwsze w miejscowości Odolanów pod Wrocławiem jest złoże gazu ziemnego, które zawiera od trzech do pięciu procent helu. Tak naprawdę nie wiadomo jednak, skąd on pochodzi. Drugi fakt to badania izotopowe helu, które zostały przeprowadzone w latach 60 i 70-tych. Wyniki są zaskakujące, ponieważ stężenie helu-3 jest co najmniej 10 razy większe w stosunku do tego, co być powinno - wyjaśnił naukowiec.

 

- Mamy kserokopie raportów z tego okresu, które są pisane cyrylicą. Hipotezę można zweryfikować w taki sposób, że należy pobrać próbki powietrza bezpośrednio spod stropów obiektów podziemnych znajdujących się bardzo blisko uskoku. Czyli na przykład z obserwatorium pod zamkiem Książ. Należy podkreślić, że w tym przypadku przejście od teorii do praktyki jest bardzo trudne. Ten izotop jest wykorzystywany praktycznie tylko w dwóch krajach na świecie, więc takie badania byłyby bardzo nowatorskie. Ale nie jest to niewykonalne - wyjaśnił Banaś na antenie Radia Wrocław.


Polska jest w elitarnym klubie


Naukowiec przyznał, że potwierdzenie jego hipotezy jest niezwykle trudne, ale technicznie wykonalne. Zwłaszcza, że Polska jako jeden z nielicznych krajów, dysponuje odpowiednim sprzętem. Potrzebny jest do tego spektrometr mas do gazów szlachetnych. - Polska jest w elitarnym klubie kilkunastu krajów, które taki sprzęt posiadają. I jesteśmy jedynym krajem bloku wschodniego, który coś takiego ma - wyjaśnił Michał Banaś.


Izotop hel-3 to stabilny izotop helu. Nazywany jest pierwiastkiem przyszłości lub pierwiastkiem kosmicznym. Używany jest w przemyśle, do produkcji czujników neutronów oraz w badaniach naukowych. Coraz częściej wykorzystywany jest również w przemyśle naftowym i gazowym, podczas głębokich wierceń i ocenie wielkości złóż ropy czy gazu. Wykorzystuje się go również w medycynie, a w przyszłości może znaleźć zastosowanie przy produkcji energii elektrycznej.

 

Hel-3 jest jednocześnie bardzo rzadki, a jego produkcja bardzo skomplikowana. Naukowcy rozważają nawet możliwość wydobycia i transportu tego izotopu z... Księżyca. Na razie jest to jednak niewykonalne pod względem technicznym.


Radio Wrocław