Słynny angielski piłkarz ostatnie pół roku spędził na poszukiwaniu inwestorów, gdyż budowa stadionu przeznaczonego dla 25 tysięcy kibiców ma pochłonąć 300 mln dolarów.

 

Innymi zainteresowanymi inwestycją w plan Beckhama są według gazety "Miami Herald" konsorcja z Chin i USA oraz grupa z Bliskiego Wschodu, w której znajduje się m.in. Qatar Sports Investments, właściciel Paris Saint-Germain, klubu w którym Beckham zakończył karierę w 2013 r.

 

Anglik w lutym ma sfinalizować z władzami Miami umowę dotyczącą gruntów przeznaczonych pod przyszły stadion. Negocjacje trwały... 24 miesiące, a jego budowa ma się rozpocząć w tym roku. Obiekt ma powstać w dzielnicy Overtown, niedaleko stadionu baseballowego Marlins. Pierwotnie Anglik wraz z grupą inwestorów chciał wybudować stadion nad oceanem, ale władze miasta uznały, że zgodnie z prawem teren ten może być wykorzystany wyłącznie pod inwestycje portowe.

 

Wartość majątku rodziny Beckhamów - Davida i jego żony Victorii, znanej m.in. z występów w zespole Spice Girls - jest szacowana na ok. 330 mln dolarów.

 

PAP