W przypadku 68 pacjentów doszło do komplikacji - Maduro zapewnił, że osoby te znajdują się na oddziałach intensywnej terapii.

 

Przywódca w swoim oświadczeniu zapewnił, że Wenezuela dysponuje lekarstwami koniecznymi do leczenia objawów wirusa. Podziękował "Indiom, Kubie, Chinom, Iranowi i Brazylii za wszelkie potrzebne wsparcie", dzięki któremu potrzebne leki znajdują się dziś w Wenezueli.

 

Niebezpieczny dla kobiet w ciąży

 

Naukowcy podejrzewają, że Zika ma związek zarówno z mikrocefalią u noworodków, jak i z występowaniem rzadkiego schorzenia znanego jako zespół Guillaina i Barrego, który u osób z osłabionym układem odpornościowym może wywoływać paraliż, a w skrajnych przypadkach śmierć.

 

U kobiet ciężarnych Zika może przedostać się do płodu, wywołać wady wrodzone i doprowadzić do śmierci dziecka. Obecnie nie ma szczepionki przeciwko niemu.

 

Ameryka Południowa walczy z wirusem

 

Wirus dotknął ponad 20 państw, ale najdotkliwiej Brazylię. Od października 2015 roku wykryto tam 4 tys. przypadków małogłowia u niemowląt i 49 zgonów niemowląt z wadami wrodzonymi. Władze Brazylii dysponują niedokładnymi szacunkami, które mówią o 500 tys. do 1,5 mln ludzi zarażonych Ziką.

 

Z kolei według najnowszych danych podanych przez prezydenta Kolumbii, tam zaraziło się 25 645 ludzi, w tym 3 177 ciężarnych kobiet. W Kolumbii nie zarejestrowano dotąd przypadków mikrocefalii powiązanych z wirusem Zika.

 

WHO: "to międzynarodowe zagrożenie"

 

W ostatnich dniach pierwsze przypadki wirusa potwierdzono w Chinach i w Hiszpanii, a wcześniej także w Wielkiej Brytanii, Holandii i Danii.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) traktuje wirus Zika jako międzynarodowe zagrożenie. Poprzednio taki komunikat WHO wydała w 2014 roku w związku z epidemią eboli.

 

Wirus Zika, przenoszony przez moskity z rodziny Aedes aegypti, znany jest od 1947 roku, gdy został odkryty w Ugandzie. Jeszcze do zeszłego roku uważano, że nie ma poważnych skutków dla zdrowia.

 

PAP