- Program 500+ nie jest doskonały. Szkoda, że nie wprowadzono progu dochodowego ograniczającego dostęp do tych świadczeń dla zamożeniejszych. Można było w ten sposób sporo zaoszczędzić na rzecz osób samotnie wychowujących dzieci - stwierdził Marek Sawicki w rozmowie z Martą Kurzyńską.


- Nie skorzystano też z poprawki "złotówka za złotówkę". Teraz w sytuacji, gdy ktoś przekracza o 1 zł próg dochodowy 800 zł to ma ucięty dostęp do świadczenia 500+ - dodał polityk PSL.


Jego zdaniem w tym roku nie będzie problemów z finansową realizacja tego programu. - Rząd zwiększył deficyt budżetu, ma wpływy z aukcji częstotliwości LTE oraz ze zwiększonych zysków NBP, więc środki na ten rok są - zauważył Marek Sawicki.


- Natomiast w kolejnych latach mogą być problemy. Mogą, ale nie muszą. Jeśli PiS wywiąże się z obietnic i uszczelni wpływy z VAT, zwiększając je o 40-50 mld zł rocznie, to wystarczy nawet na realizację programu 500+ na każde dziecko - dodał poseł ludowców.


Na podatku od handlu ucierpią dostawcy


Marek Sawicki był też pytany o podatek od handlu detalicznego. - Sklepy przerzucą to obciążenie raczej na dostawców niż na konsumentów. Konsumenci też podwyżki odczują, może za rok - ocenił.


- To że opodatkowanie weekendowe ma być ograniczone tylko do niedzieli nie jest istotne, bo tak czy inaczej daje to sygnał handlowcom, że wobec dostawców można zastosować właśnie obniżkę kosztów dostaw o 1,9 proc. albo podwyżki rozmaitych opłat "półkowych" - przewiduje Marek Sawicki.

 

polsatnews.pl