Aż 84 proc. Polaków nie było zainteresowanych stanem finansów swojego partnera. Co ciekawe w porfel swojej drugiej połówce zagladali najczęściej "kawalerowie" i "panny" (28,8 proc), w średnim wieku (22 proc.). Niemal zupełnie nie zainteresowali się tą prozaiczna strona związku ludzie po 60 tym roku życia (9,9%) i pozostający w formalnych związkach - wynika z badania.

 

Jednak, jak pociesza Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej sytuacja tych ostanich być może jest lepsza niż to wynika z badań.

 

- Część osób, która wiążąc się z partnerem lub partnerką interesowała się tym tematem, po prostu już o tym nie pamięta -  tłumaczy Łącki.

 

Niektórzy (64 proc.) gorzko pożałowali, że w odpowiednim czasie nie zaglądali w portfel wybrankowi/ wybrance.

 

Nie sprawdziłeś, więc… spłacaj

 

Na pytanie, czy kiedykolwiek zdarzyła się sytuacja, w której trzeba było spłacać długi po byłym mężu, partnerze, żonie, czy partnerce, twierdząco odpowiedziała co 18. osoba. Najczęściej były to kredyty gotówkowe w bankach i instytucjach pożyczkowych, kredyty hipoteczne oraz pożyczki u znajomych i rodziny ( 32,5, 15,8, oraz 10,8 procent ).

 

"Otwarcie porozmawiać o pieniądzach"

 

Wysokość zadłużenia "odziedziczonego" po zakończonym związku była zróżnicowana, aczkolwiek łączna kwota w niespełna połowie przypadków nie przekraczała 15 tysięcy złotych. Aż 69 procent osób, z grona tych, które spłacały długi po partnerze zadeklarowało jednak, że takie obciążenie finansowe było dla nich "zdecydowanie uciążliwe".

 

Na szczęście, aż siedem na dziesięć osób już uporało się z tymi długami. Z kolei co dziesiąty badany deklaruje, że nie zamierza spłacać ich wcale. Mniej więcej co piąta osoba, która otrzymała taki "prezent" po partnerze, jeszcze się z tym zmaga.

 

- Jeśli decydujemy się na wspólne życie i wspólne finanse, powinniśmy otwarcie rozmawiać z partnerem o pieniądzach. Jak pokazują wyniki badań, nie jest to popularne, ale tylko takie podejście pozwoli nam w przyszłości uniknąć wielu potencjalnych nieprzyjemności, czy problemów - podsumowuje Adam Łącki.

 

www.krd.pl