Zaginęli w Tatrach. Noc spędzili w górach, pomogło TOPR

Polska
Zaginęli w Tatrach. Noc spędzili w górach, pomogło TOPR
Kamil Porembiński/Flickr.com
Zdjęcie ilustracyjne

W środowy wieczór grupa turystów ruszyła z Wodogrzmotów Mickiewicza w Tatrach w kierunku schroniska w Dolinie Pięciu Stawów. Grupa nie dotarła jednak na miejsce do godziny 23:00. W tatrach panowały wtedy ekstremalnie trudne warunki pogodowe ze względu na intensywne opady śniegu.

Turystów odnalazł dyżurny ratownik ze schroniska na szlaku letnim prowadzącym do Doliny Pięciu Stawów. Ze względu na duże zagrożenie lawinowe niezbędna była jednak pomoc dodatkowych ratowników z centrali TOPR.

 

Toprowcy razem z turystami wydostali się z zagrożonego miejsca. O 7:30 rano dotarli do schroniska.

 

Trudne warunki pogodowe na Podhalu

 

Obfite opady śniegu sparaliżowały w środę południe Polski. Kierowcy jadący z Zakopanego do Białki Tatrzańskiej, Bukowiny i Jurgowa stali w wielogodzinnych korkach. Doszło do wypadków, m.in. na Zakopiance. Wszystko przez intensywną śnieżycę, która zaczęła się niemal natychmiast po ustąpieniu silnego halnego, który jeszcze we wtorek łamał drzewa i zrywał w Zakopanem dachy.


Śnieg padał od godz. 15:00. W krótkim czasie spadło w rejonie Podtatrza około 15 cm śniegu. Warunki na podhalańskich drogach znacznie utrudniły komunikację. Nasz użytkownik Paweł Sołtys jechał z Zakopanego do Jurgowa 3 godziny. Dziesiątki kierowców stały w korkach spowodowanych przez śnieżycę.

 

TOPR, Polsat News

pr/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze