Wybrane materiały projektu "Zapisy terroru. Translacja i upowszechnienie. Zeznania przed Główną Komisją Badania Zbrodni Hitlerowskich/Komisją Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu" mają być dostępne także w języku angielskim, a portal ma oferować możliwość wyszukiwanie treści pod różnymi kątami - nazwisk, lokalizacji czy kategorii zbrodni.


Celem projektu jest przybliżenie historii poprzez świadectwa uczestników wydarzeń, które mają "dotrzeć i poruszyć odbiorców na świecie". Docelowo mają one stać się unikatową bazą danych dla badaczy.


W przyszłości więcej materiałów


W ramach projektu IPN będzie skanował protokoły pochodzące z jego zasobu, by mogły być udostępnione w wersji oryginalnej. Później przekaże je Narodowemu Centrum Kultury, które ma zająć się ich tłumaczeniem na angielski i obsługą portalu internetowego. Początkowo mają znaleźć się na nim tylko dokumenty z IPN, prowadzone są jednak rozmowy m.in. z Żydowskim Instytutem Historycznym, by udostępniać na portalu świadectwa związane z Holokaustem.


Są plany, by w przyszłości platforma była interaktywna i umożliwiała udostępnianie na niej również świadectw z archiwów prywatnych. Mają być na niej dostępne nie tylko dokumenty, ale także poruszające zdjęcia czy materiały ikonograficzne. Projekt jest pierwszym działaniem w ramach tworzenia Ośrodka Badań nad Totalitaryzmami im. Witolda Pileckiego, który docelowo ma przejąć pieczę nad portalem.


"Ważny zwrot w polityce historycznej Polski"


Jak zaznaczyła podczas czwartkowej uroczystości podpisania porozumienia pomysłodawczyni projektu, podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury Magdalena Gawin, to "ważny zwrot w polityce historycznej naszego państwa". - Pragniemy by świadectwa polskich obywateli rozległy się szerokim echem nie tylko w Polsce, ale by dotarły do różnych zakątków świata - powiedziała.


- Udostępnienie i przetłumaczenie tych protokołów na angielski to krok w kierunku umiędzynarodowienia wiedzy na temat reżimów totalitarnych w okupowanej Polsce. Żyjemy w czasach, w których odchodzą ostatni świadkowie najstraszniejszej w dziejach ludzkości wojny. W czasach, w których historyczna wina i polityczna odpowiedzialność za zniszczenie państwa polskiego i terror są poddawane relatywizacji. Zeznania Polaków przywracają właściwe miary, proporcje i prawdę o tamtym czasie - podkreśliła Gawin.


Pierwsze materiały pod koniec roku


W pierwszej kolejności tłumaczone mają być zeznania świadków rzezi Woli podczas powstania warszawskiego, których pierwsza partia może być dostępna już pod koniec roku. - Każdy będzie mógł sprawdzić kompletną listę świadków, którzy stawiali się przed Główną Komisją i być może odnaleźć wśród nich bliskich. Te źródła są ważne, ponieważ pozwalają zindywidualizować losy polskich ofiar totalitarnych reżimów - dodała podsekretarz stanu.


Witold Pilecki patronem instytucji


- Wybór patrona nowej instytucji, która zajmie się upowszechnianiem wiedzy na temat totalitarnych reżimów nie jest przypadkowy. Witold Pilecki był ofiarą nazistowskiego i komunistycznego reżimu, jest także symbolem solidarności z prześladowanymi, odwagi, patriotyzmu, czyli uniwersalnych wartości, na których została zbudowana europejska tradycja - podkreśliła Gawin.


- Nasz projekt ma przede wszystkim zwrócić uwagę na los ludności cywilnej. W PRL zeznania przed Komisją miały nieoficjalnie tajny charakter, zeznający nie mogli zobaczyć uzasadnień końcowych orzeczeń, nie byli informowani o całości postępowań. Ważne by teraz po 70 latach przywrócić ludziom tę pamięć - zaznaczyła.


"Dotknięcie historii poprzez relację naocznego świadka"


Prezes IPN Łukasz Kamiński dodał, że przeszłość możemy poznawać na wiele sposobów, ale jest jeden, który ma charakter uniwersalny. - To dotknięcie historii poprzez relację naocznego świadka, wobec której trudno pozostać obojętnym. Trzeba mieć tylko możliwość poznania historii właśnie w ten sposób. I temu służy projekt, który dzisiaj inaugurujemy. To dzieło, które jestem przekonany przyczyni się do tego, że przywrócimy zachwianą równowagę w obrazie historii XX wieku - powiedział.


Z jego oceną zgodził się wicedyrektor Narodowego Centrum Kultury Kazimierz Monkiewicz, który podkreślił ogrom dokumentów związanych z represjami totalitarnymi znajdujący się w IPN. - Udostępnienie wiedzy z nich płynącej nie tylko Polakom, ale także poza krajem jest bardzo ważne - zaakcentował.


W uroczystości wzięli także udział członkowie rodziny rtm. Pileckiego m.in. córka Zofia Pilecka-Optułowicz i syn Andrzej Pilecki.

 

PAP