Nieznany jest motyw sprawcy ataku. Służby uważają, że był to akt przestępczy. Dżizan leży jednak w pobliżu granicy z pogrążonym w wojnie domowej Jemenem, gdzie działają także saudyjskie wojska.

 

Według pierwszych doniesień napastnik był nauczycielem, ale agencja AFP w oparciu o saudyjskie media poinformowała, że mężczyzna miał sprawę do załatwienia w ministerstwie. Strzelaniny tego typu są bardzo rzadkie w Arabii Saudyjskiej, ale kraj był już atakowany przez Państwo Islamskie.

 

Do sieci trafiły zdjęcia przedstawiające budynek, w którym doszło do ataku. Stoi przed nim kilka karatek.

 

Napastnik został aresztowany.

 

BBC