Seremet napisał do Trybunału między innymi, że postępowanie legislacyjne ws. noweli przeprowadzono "niezwykle pośpiesznie", ale nie można uznać, iż zastosowano tu skrócony tryb ustawodawczy w rozumieniu konstytucyjnym, gdyż do inicjowania trybu pilnego jest konstytucyjnie uprawniona wyłącznie Rada Ministrów. Regulamin Sejmu pozwala jednak na stosowanie przyspieszonego trybu ustawodawczego, a nie każde uchybienie zasadom regulaminu może być uznane za naruszenie standardów konstytucyjnych - uznał szef PG.

 

Według Seremeta brak w noweli odpowiedniej vacatio legis narusza konstytucyjną zasadę państwa prawnego, a projektodawca nie przedstawił żadnych racjonalnych argumentów za wymogiem natychmiastowego wejścia noweli w życie.

 

Prokurator generalny podzielił także opinię, że działania PiS były obliczone "na pozbawienie TK możliwości zbadania zgodności z konstytucją przepisów ustawy nowelizującej przed jej wejściem w życie". Nazwał "absurdalną" sytuację, w której TK, zobowiązany do badania konstytucyjności ustawy, ma do dyspozycji rozwiązania wprowadzone w warunkach, gdy "przepisy regulujące procedurę owego badania stanowią przedmiot zaskarżenia do Trybunału".

 

Zdaniem Seremeta zapis o badaniu wniosków przez TK w pełnym składzie "wydaje się pozostawać w kolizji z dyrektywą zapewnienia sprawności działania instytucji publicznych". Dodał, że przyjęcie minimalnej liczby 13 sędziów dla pełnego składu "może powodować zasadniczą trudność" w wykonywaniu obowiązków TK.

 

"Rozpoznawanie w istocie każdej sprawy, która została wszczęta na podstawie wniosku, dotyczącej nawet pojedynczego przepisu ustawy bądź rozporządzenia w pełnym, 13-osobowym składzie Trybunału, może doprowadzić do paraliżu Sądu Konstytucyjnego" - uznał szef PG. Według niego konieczność wyłączenia więcej niż dwóch sędziów lub ich niedyspozycja mogą sprawić, że wiele spraw nie zostanie rozpoznanych bądź ich rozpoznawanie będzie długotrwałe.

 

Szef PG podważył tezę PiS, że orzekanie z udziałem większej liczby sędziów uczyni orzecznictwo Trybunału bardziej rzetelnym i obiektywnym. "Nie wydaje się jednak możliwa do udowodnienia teza, że im więcej sędziów uczestniczy w rozpoznawaniu sprawy, tym sprawiedliwsze orzeczenie zapadnie" - napisał.


Zmiany w ustawie o TK


Nowela uchwalona przez Sejm 22 grudnia 2015 r. stanowi m.in., że TK co do zasady ma orzekać w pełnym składzie co najmniej 13 spośród 15 sędziów TK (wcześniej pełny skład to co najmniej 9 sędziów). Orzeczenia pełnego składu mają zapadać większością 2/3 głosów, a nie - jak wcześniej - zwykłą. Ponadto, terminy rozpatrywania wniosków wyznaczane mają być w TK według kolejności wpływu, a co do zasady rozprawa w TK nie może się odbyć wcześniej niż po 3 miesiącach od doręczenia uczestnikom postępowania zawiadomienia o jej terminie, a w pełnym składzie - po 6 miesiącach.


Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację 28 grudnia 2015 r. Jeszcze tego samego dnia ustawę opublikowano i weszła ona w życie.


Do TK zaskarżyli ją: posłowie PO, PSL i Nowoczesnej, I prezes SN, Rzecznik Praw Obywatelskich oraz Krajowa Rada Sądownictwa. Wszystkie wnioski TK połączył do wspólnego rozpoznania. 14 stycznia TK uznał, że zbada nowelę na podstawie ustawy z czerwca 2015 r. i na rozprawie w 12-osobowym składzie. Zdania odrębne do tego postanowienia złożyło dwoje sędziów wybranych w grudniu 2015 r. - Julia Przyłębska i Piotr Pszczółkowski.

 

PAP