- Znaleziono przedmioty, które mogą świadczyć o tym, że dokonał seryjnych morderstw. Z tego co słyszałem, to kości ludzkie należące do innej osoby niż Katarzyna J. Podejrzewam, że policja ustala, do kogo należą - powiedział Jarosław T. Kościuszko, były oficer wydziału ds. terroru kryminalnego i zabójstw Komendy Stołecznej Policji.

 

Za Kajetanem Poznańskim, 27-latkiem podejrzanym o zamordowanie ponad tydzień temu młodej kobiety w Warszawie, rozesłano listy gończe, a Interpol wystawił tzw. czerwoną notę, co oznacza, że poszukiwania mężczyzny mają najwyższy priorytet. Mężczyzna trafił również na listę najbardziej poszukiwanych przestępców w Europie. W poszukiwania podejrzanego zaangażowało się również amerykańskie Federalne Biuro Śledcze (FBI).    

 

Syn prokurator, wnuk dziennikarza

 

Z dotychczas uzyskanych przez Interwencję informacji wynika, że Kajetan Poznański pochodzi z tzw. dobrego domu. Jego matka jest prokuratorem w Prokuraturze Generalnej, a ojciec prowadzi w Poznaniu dużą firmę zajmującą się wyposażeniem wnętrz. Dziadek mężczyzny był dziennikarzem Polskiego Radia i Telewizji Polskiej, a jego siostra jest architektem.

 

Interwencja dotarła do mężczyzny, który miał okazję poznać Kajetana Poznańskiego i bywał w jego wynajmowanym w Warszawie mieszkaniu.

 

"Pomyślałem, że ma zapędy do znęcania się nad zwierzętami"

 

- Był dość skryty w sobie, spędzał czas w swoim pokoju, gdzie na ścianach wisiały poroża. Dość niepokojące było to, że na balkonie trzymał pudełko, które wyglądało jak gniazdo dla ptaków. Natomiast widać było, że służyło do ich zniewolenia. Pomyślałem, że ma zapędy do znęcania się nad zwierzętami - opowiedział mężczyzna reporterom Interwencji.

 

Osiem dni temu straż pożarna znalazła w mieszkaniu na warszawskim Żoliborzu pozbawione głowy zwłoki 30-letniej Katarzyny J. Jedynym podejrzanym o dokonanie tej zbrodni jest Kajetan Poznański.

 

Więcej reportaży Interwencji można zobaczyć tutaj.

Podziel się:
Skomentuj: