Mariusz Antoni Kamiński był szefem Polskiego Holdingu Obronnego zaledwie jeden dzień. W środę media obiegła informacja o jego rezygnacji. Jak tłumaczyła rzeczniczka Holdingu Monika Koniecko, w uzasadnieniu dymisji z funkcji prezesa  Kamiński powołał się na "presję medialną związaną z wyborem na stanowisko oraz na fakt, jak sytuację przeżywa jego najbliższa rodzina".


Dzień wcześniej politycy PO ostro krytykowali jego nominację. Ich zdaniem, fakt, że bohater tzw. afery madryckiej, Mariusz A. Kamiński został szefem PHO "najlepiej pokazuje prawdziwą moralność polityczną PiS".

 

Kamiński jesienią 2014 roku został wyrzucony z PiS (wraz z posłami Adamem Hofmanem i Adamem Rogackim) po tym, jak służbowo udał się na posiedzenie Komisji Zagadnień Prawnych i Praw Człowieka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy w Madrycie. Kamiński (także Hofman i Rogacki) pobrali z sejmowej kasy pieniądze (tzw. kilometrówkę) na podróż samochodami, ale do stolicy Hiszpanii ostatecznie udali się tanimi liniami lotniczymi.


Umorzone śledztwo


Pod koniec 2015 roku prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie rozliczenia podróży służbowej do Madrytu byłych posłów PiS, uznając, że w sprawie nie doszło do oszustwa na szkodę Kancelarii Sejmu.

 

PAP