Ornitolog Sebastian Menderski z Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków powiedział, że dzikie gęsi i żurawie  pojawiły się na Warmii i Mazurach regionie dwa-trzy tygodnie wcześniej niż zwykle.


- Te ptaki przylatywały zwykle pod koniec lutego lub w połowie. W tym roku są więc tydzień-dwa wcześniej niż w poprzednich latach - przyznał Menderski i dodał, że ponieważ są to duże ptaki ewentualny powrót zimy im nie straszny. - One potrafią sobie wygrzebać pożywienie nawet spod śniegu - wyjaśnił.


Skowronki pojawiają się zwykle w marcu


Dla Menderskiego zaskakujący jest przylot skowronków, które w Warmińsko-Mazurskiem obserwowane były przeważnie dopiero na początku marca. - To małe ptaszki, które w razie powrotu zimy mogą albo ponownie odlecieć nieco na południe, albo nie przetrwają. One raczej nie poradzą sobie, gdy spadnie śnieg - powiedział ornitolog i dodał, że ma nadzieję, iż przylot skowronków... nie będzie jednak zwiastował nadejścia wiosny. - Z powodu minimalnych opadów śniegu są bardzo niskie stany wód. Już na początku wiosny mamy ujemny bilans, przydało by się co najmniej pół metra śniegu, bo w przeciwnym razie przyroda i rolnicy bardzo ucierpią - wyjaśnił.


Mało wody na Mazurach


Wody jest mniej także w Wielkich Jeziorach Mazurskich, na których w większości nie ma już lodu. - Poziom jezior jest mniej więcej o 30 cm niższy w porównaniu z tym, co było dwa-trzy lata temu - przyznał rzecznik prasowy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Jarosław Sroka.


Mazurskie jeziora tylko miejscami są pokryte lodem, który jest cienki i kruchy. Mazurscy ratownicy apelują, by pod żadnym pozorem na takie tafle nie wchodzić. 


PAP, polstanews.pl