Szymański przedstawił posłom z Komisji ds. Unii Europejskiej informację o posiedzeniu Rady ds. Zagranicznych, które odbędzie się w poniedziałek 15 lutego. Jednym z tematów obrad unijnych ministrów spraw zagranicznych będą relacje z Białorusią.

 

- Mamy wyraźną gotowość Unii Europejskiej do korekty swojej dotychczasowej polityki wobec Białorusi, do większej otwartości. Polska popiera tę większą otwartość. Oznacza to, że dotychczasowa polityka sankcyjna UE wobec Mińska będzie zredukowana do utrzymania embarga na handel bronią i do pozostawienia na liście sankcyjnej jedynie czterech osób, które były bezpośrednio zaangażowane w zaginięcia opozycjonistów w latach 1999-2000 - powiedział Szymański.

 

"Mechanizm warunkowości i transakcyjności" zostanie zachowany

 

Podkreślił jednak, że zachowany zostanie "mechanizm warunkowości i transakcyjności" relacji UE a Białorusią. "Ma to związek z liberalizacją reżimu wizowego w przyszłości, co będzie warunkowane respektowaniem praw mniejszości narodowych i zasadniczych wymiarów praworządności i demokracji w tym kraju" - zaznaczył Szymański.

 

Do końca lutego Unia Europejska ma podjąć decyzje odnośnie sankcji wobec Białorusi. W 2006 r. UE wprowadziła sankcje wobec przedstawicieli władz w Mińsku, w tym prezydenta Alaksandra Łukaszenki, w związku z fałszowaniem wyników wyborów prezydenckich oraz represjami wobec opozycji. Sankcje obejmowały zamrożenie aktywów i zakaz wjazdu na terytorium UE.

 

Sankcje częściowo zawieszone

 

29 października 2015 r. UE zawiesiła na cztery miesiące sankcje wobec 170 osób i trzech podmiotów w odpowiedzi na uwolnienie w sierpniu ubiegłego roku wszystkich więźniów politycznych i w kontekście poprawy stosunków UE z Białorusią. Decyzja ta obowiązuje do 29 lutego. Sankcje obowiązują nadal wobec czterech osób - członków służb bezpieczeństwa Łukaszenki podejrzewanych o udział w niewyjaśnionym zaginięciu przeciwników politycznych białoruskiego prezydenta. W mocy pozostaje też embargo na broń.

 

PAP