Sąd  na kary więzienia w zawieszeniu skazał też dwóch innych mężczyzn, którzy po wypadku pomagali sprawcy ukryć skutki przestępstwa i utrudniali śledztwo.

 

Śmiertelnie potrącił i uciekł

 

Do tragedii doszło wieczorem, pod koniec lutego 2015 roku w podbiałostockiej Grabówce. Kierowca toyoty jechał zbyt szybko, nie zareagował na to, iż na pasach jest piesza i śmiertelnie ją potrącił, po czym uciekł z miejsca wypadku.

 

Potem okazało się, że nie dość iż był pijany, to miał już na koncie kilka prawomocnych wyroków właśnie za prowadzenie auta będąc pod wpływem alkoholu. Kiedy doszło do wypadku, wciąż obowiązywał go - jeszcze orzeczony w kolejnym wyroku - czasowy zakaz prowadzenia pojazdów.

 

PAP