Według raportu niepożądany wpływ na system finansowy mogą mieć prezydenckie rozwiązania dotyczące kredytów walutowych, zwłaszcza w powiązaniu z wprowadzonym już tzw. podatkiem bankowym (od aktywów banków, SKOK-ów i firm ubezpieczeniowych i pożyczkowych).

 

"Wyniki testów warunków skrajnych i symulacji zdolności absorbowania strat wskazują, że odporność sektora bankowego na szoki znacznie się zmniejszyła, głównie na skutek dodatkowych obciążeń publicznych nakładanych na banki" - napisano w raporcie.

 

Według NBP zaproponowane przez prezydenta  rozwiązania spowodowałyby, że banki poniosą "istotne koszty". Analitycy NBP obliczyli, że w zależności od liczby kredytobiorców, którzy chcieliby skorzystać z restrukturyzacji kredytów walutowych, kosztowałoby to banki od 38 do 44 mld zł.

 

"Negatywny wpływ na banki i kredytowanie gospodarki"

 

"Kosztem proponowanych rozwiązań - jeśli zostałyby wprowadzone w zaproponowanej formie - może być istotne naruszenie stabilności systemu finansowego i gospodarki. Zaproponowane rozwiązania ustawowe będą miały silny negatywny wpływ na sytuację finansową banków, które posiadają duże portfele walutowych kredytów mieszkaniowych" – napisano w raporcie.

 

NBP ostrzegł, że redukcja wartości portfela walutowych kredytów mieszkaniowych wraz ze zwiększonymi obciążeniami finansowymi sektora bankowego "niesie ryzyko uruchomienia negatywnego sprzężenia zwrotnego pomiędzy systemem bankowym a gospodarką realną".

 

"Restrukturyzacja kredytów walutowych, zmniejszając zyski lub wręcz powodując straty, przekładające się na spadek kapitałów banków, zmniejszyłaby ich zdolność do prowadzenia akcji kredytowej" - dodano.

 

System bankowy stabilny, ale są zagrożenia

 

Polski system finansowy jest stabilny, niemniej negatywny wpływ może mieć propozycja restrukturyzacji kredytów walutowych oraz wprowadzenie podatku od aktywów banków – takie są główne wnioski z raportu NBP.

 

W dokumencie  napisano, że polski system finansowy "jest w stanie zaabsorbować skutki szoków związanych ze zidentyfikowanymi przyszłymi zagrożeniami w systemie finansowym i jego otoczeniu gospodarczym". NBP zaznaczył jednak, że ta odporność "uległa ograniczeniu w stosunku do poprzedniej edycji raportu, głównie na skutek dodatkowych obciążeń publicznych nakładanych na banki".

 

"Pogorszenie odporności systemu bankowego prowadziłoby z kolei do rewizji ocen ratingowych Polski, spadku zaufania inwestorów do Polski, co w konsekwencji doprowadziłby do wzrostu kosztu obsługi długu publicznego" – ostrzega NBP.

 

Prezydencki projekt

 

Projekt zaprezentowany przez Kancelarię Prezydenta w połowie stycznia zakłada przeliczenie walutowego kredytu hipotecznego na złote po "sprawiedliwym" kursie. - Z filozofii ustawy wynika, że rozmawiamy nie o stratach, ale o ewentualnych utraconych przez banki korzyściach - powiedział prezydencki minister Maciej Łopiński, prezentując założenia ustawy.

 

Kurs "sprawiedliwy" ma być indywidualnie wyliczany dla każdego kredytobiorcy według zaproponowanego algorytmu. Bazuje on na porównaniu kosztu kredytu walutowego do kredytu w złotych i na dacie zawarcia kredytu.

 

 - Prezydent chciał też, by ten projekt ustawy zapewniał również bezpieczeństwo finansowe. Nie chcemy zachwiać systemem bankowym - zapewniał Maciej Łopiński. Jak dodał, właśnie dlatego, by nie preferować żadnej grupy kredytobiorców, czyli np. kredytobiorców frankowych, nie uwzględniono w projekcie pomysłu, by kredyty walutowe były przeliczane po prostu po kursie z dnia ich zaciągnięcia.

 

polsatnews.pl