- Nie zgadzamy się na to, żeby bez konsultacji, otwartej dyskusji zmieniać najważniejszy akt prawny w kraju. Co więcej, zmiany te dotyczą Trybunału Konstytucyjnego, który jest najważniejszym systemem zabezpieczającym obywateli przed władzą - powiedział lider KOD Mateusz Kijowski.

 

Stwierdził również, że obecna propozycja zakłada "zwolnienie" obecnych sędziów Trybunału i nie dopuszcza możliwości ich ponownego zaprzysiężenia.

 

- Jest to próba zawłaszczenia Trybunału do własnych potrzeb politycznych. Możemy się spodziewać, jak to ostatnio bywało, że w trakcie prac nad projektem zostaną dopisane kolejne poprawki, których nawet się nie spodziewamy. Całość prac przeprowadzana jest w trakcie ferii zimowych, kiedy wielu posłów może być na wakacjach. Prawdopodobnie wnioskodawcy liczą, że uda im się osiągnąć większość konstytucyjną, poprzez zmniejszenie liczby posłów na sali  - przekonywał Kijowski.

 

Trybunał w wersji klubu Kukiz'15

 

Złożony w połowie grudnia 2015 roku projekt przewiduje: wybór sędziów TK kwalifikowaną większością 2/3 głosów, zwiększenie składu TK z 15 do 18 członków oraz badanie zgodności z konstytucją ustawy o TK przez Sąd Najwyższy.

 

W propozycjach klubu Kukiz'15 znalazł się również zapis mówiący o tym, że kadencja sędziów TK wybranych przed dniem wejścia w życie tej ustawy wygasa w ciągu 60 dni. W ich miejsce mają zostać powołani nowi sędziowie. Dziś pierwsze czytanie projektu w Sejmie. Szanse na przegłosowanie go są niewielkie. PiS i Kukiz'15 nie mają wymaganej większości posłów do zmiany konstytucji, a Platforma Obywatelska, Nowoczesna i PSL zadeklarowali, że zmian nie poprą. Projekt negatywnie oceniła m.in. Naczelna Rada Adwokacka.

 

Ustawę o zmianie konstytucji uchwala Sejm większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz Senat bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

 

W Gdyni KOD czyta prezydentowi konstytucję

 

Komitet Obrony Demokracji demonstruje również w Gdyni. Na placu Grunwaldzkim,  przed Teatrem Muzycznym im. Danuty Baduszkowej, gdzie przyjedzie prezydent Andrzej Duda,  zgromadziło się według różnych szacunków od 200 do 500 osób. Organizatorzy, wykorzystując obecność prezydenta na obchodach 90-lecia miasta, chcą mu "przypomnieć o jego konstytucyjnych powinnościach wobec kraju i obywateli".

 

 

 

KOD  zarzuca prezydentowi, że bezrefleksyjnie podpisuje ustawy przygotowane przez rząd. Podczas zgromadzenia zacytowano fragmenty jego wypowiedzi z kampanii wyborczej, gdy to samo zarzucał urzędującemu wówczas prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu.

 

Demonstranci czytają też konstytucję, by przypomnieć, co należy do obowiązków prezydenta RP. Ich zgromadzenie potrwa do godziny 18. Jak relacjonuje reporter Polsat News, Marcin Józefowicz, tuż obok pojawiła się grupa sympatyków PiS.

 

Polsat News, PAP, komitetobronydemokracji.pl