Zdaniem Kerry'ego i Ławrowa zaprzestanie walk pomoże uratować dotychczasowe wysiłki dyplomatyczne, mające doprowadzić do zakończenia wojny w Syrii. Jednak według anonimowego źródła dyplomatycznego, na które powołuje się agencja Reutera, Moskwa dąży do zabezpieczenia na przyszłość rządów prezydenta Syrii Baszara el-Asada i zapewnienia mu zwycięstwa w wojnie.


"Zawieszenie broni będzie możliwe, bo opozycja będzie martwa"


- Dla wszystkich jest jasne, że Rosja nie chce rozwiązania, które zostanie osiągnięte podczas negocjacji, chce wygranej Asada - ocenił rozmówca Reutersa. Agencja przypomina, że dzięki rosyjskiemu wsparciu z powietrza siły wierne rządowi w Damaszku prowadzą ofensywę, której celem jest zdobycie miasta Aleppo na północy kraju.


- Wkrótce zawieszenie broni stanie się realne, ponieważ opozycja będzie martwa. (...) To będzie bardzo efektywne zawieszenie broni - mówił inny anonimowy dyplomata, na którego powołuje się Reuters.


Rosja musi zaprzestać bombardowań


Przeciwko rosyjskim nalotom protestuje syryjska opozycja. Jej zdaniem Zachód powinien zmusić Moskwę do zaprzestania bombardowań celów cywilnych w Syrii. Powinno do tego dojść przed dołączeniem do rozmów pokojowych przeciwników Asada - podkreślił w środę były premier Syrii, który stoi na czele Wysokiego Komitetu Negocjacyjnego (HNC) Riad Hidżab. Zaapelował także o umożliwienie dostarczenia pomocy humanitarnej do oblężonych miejsc.


- Mówię tu o zaprzestaniu działań wokół oblężonych miast i miejscowości, dzięki czemu możliwe będzie uwolnienie zatrzymanych, a także dostarczenie pomocy tym, którzy jej potrzebują; mówię także o zaprzestaniu bombardowań obszarów cywilnych - oświadczył Hidżab, który przebywa w Londynie.


260 tys. ofiar, kilka milionów uciekinierów


- Zanim udamy się na rozmowy zaplanowane na 25 lutego, powinny zostać podjęte działania dotyczące rzeczywistej sytuacji na ziemi (w Syrii) - podkreślił reprezentant opozycji.


Tymczasem trwająca od początku lutego rządowa ofensywa na północy Syrii w okolicy Aleppo rozwija się, wspierana z powietrza przez Rosję. Po intensywnych nalotach na miasto siłom reżimowym wspomaganym przez sojuszników z Libanu i Iranu udało się odciąć rebeliantów od kluczowej drogi zaopatrzenia prowadzącej od tureckiej granicy.


Ponad 260 tysięcy osób zginęło od początku syryjskiego konfliktu w marcu 2011 roku; kilka milionów Syryjczyków musiało uciekać przed wojną.

 

PAP