Prawo stałego pobytu w Polsce uzyskało już ponad 100 osób posiadających Karty Polaka, sprowadzonych pod koniec listopada przez polski rząd ze wschodniej Ukrainy - poinformowała we wtorek dyrektor wydziału spraw obywatelskich i cudzoziemców Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie Agnieszka Boczkowska.

 

- Pozostało około 30 osób, których wnioski są jeszcze rozpatrywane. Decyzje wobec nich planujemy wydać w tym tygodniu - zapowiedziała Boczkowska.

 

Zezwolenie na pobyt stały zrównuje cudzoziemca z obywatelem Polski we wszelkich uprawnieniach, z wyłączeniem praw politycznych. Oznacza, że ewakuowani z Ukrainy do ośrodków w Rybakach i Łańsku na Warmii będą mogli legalnie mieszkać i pracować w Polsce. Posiadanie tego dokumentu może też im pomóc w uzyskaniu polskiego obywatelstwa.

 

Część ubiega się o azyl

 

W grupie ewakuowanej z okolic Mariupola jest również około 50 osób, które nie potrafiły udokumentować polskiego pochodzenia i dlatego ubiegają się one o azyl w naszym kraju. Decyzje w tej sprawie podejmie Urząd ds. Cudzoziemców. Takie osoby dopiero po uzyskaniu azylu wystąpią o prawo stałego pobytu. W ocenie urzędników ta procedura powinna zakończyć się w marcu.

 

Zdaniem dyrektor Boczkowskiej służby wojewody warmińsko-mazurskiego starają się jak najszybciej rozpatrywać wnioski osób ewakuowanych z Ukrainy. - Zezwolenia na pobyt stały dają im większe poczucie bezpieczeństwa, oparcia na stałym gruncie - powiedziała.

 

Szansa na ubezpieczenie zdrowotne

 

Dyrektor ośrodka Caritas w Rybakach (Warmińsko-Mazurskie) ks. Piotr Hartkiewicz powiedział, że po legalizacji pobytu niektórzy z uchodźców rejestrują się jako bezrobotni. Jak wyjaśnił, nie uzyskują w ten sposób prawa do zasiłku, ale chcą zagwarantować sobie ubezpieczenie zdrowotne w sytuacji, gdyby po zakończeniu programu adaptacyjnego nie mogli znaleźć pracy.

 

Uzyskanie statusu bezrobotnego może też być zachętą dla przyszłego pracodawcy, który będzie mógł liczyć na refundację kosztów zatrudnienia repatriantów.

 

Bank ofert pracy

 

W Rybakach i Łańsku mieszkają obecnie 184 osoby polskiego pochodzenia, które objęto programem adaptacyjnym przygotowującym do osiedlenia się w Polsce. Przez pół roku mają zapewnione miejsca w ośrodkach i całodzienne wyżywienie. W tym czasie powinny się zaaklimatyzować, załatwić formalności związane ze stałym pobytem i nauczyć języka.

 

Potem uchodźcy muszą się usamodzielnić. W znalezieniu pracy i mieszkania w Polsce pomaga im Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, które uruchomiło bank ofert, do którego swoje propozycje mogą kierować samorządy, osoby prywatne i przedsiębiorcy.

 

PAP