GTC4Lusso to Ferrari o tyle praktyczne, że wyposażono je w cztery miejsca siedzące i trzydrzwiowe nadwozie typu hatchback. Jest więc nadzieja, że z tyłu kierowca zmieści fotelik dla dziecka, a w bagażniku przewiezie coś większego niż skórzany neseser.


Poza tym, GTC4Lusso to prawdziwa bestia napędzana przez dwunastocylindrowy silnik o mocy 680 koni mechanicznych. Od zera do "setki" rozpędza się w zaledwie 3,4 sekundy.


Nowy model Ferrari, jak informuje producent, to pojazd "przeznaczony dla osób, które oczekują wyjątkowej mocy, ale nie chcą poświęcać komfortu". Cena nie jest jeszcze znana.


Sergio Marchionne, szef firmy, planuje zwiększyć sprzedaż pojazdów włoskiej marki do 9 tys. sztuk rocznie – ma w tym pomóc GTC4Lusso. W 2015 roku sprzedało się 7600 sztuk Ferrari. Firma nie wprowadzi jednak do oferty samochodu typu SUV, choć klienci przepadają za takimi pojazdami. Sprzedają je już konkurencyjne Lamborghini i Aston Martin. Możliwość wprowadzenia SUV-a do oferty Ferrari Marchionne podczas zeszłotygodniowej konferencji skomentował krótko: "po moim trupie".

 

 


Bloomberg