Jako bezpośrednie konsekwencje rosyjskiej kampanii wojskowej w Syrii Tusk wymienił "zdobywanie terenu przez krwawy reżim Asada, tracenie terenu przez umiarkowaną opozycję syryjską i ucieczkę kolejnych tysięcy ludzi w kierunku Turcji i do Europy".

 

 

Urząd Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców (UNHCR) wezwał we wtorek Turcję do otwarcia granicy dla tysięcy zdesperowanych Syryjczyków uciekających z Aleppo.

 

2,5 miliona uchodźców

 

Rzecznik UNHCR William Spindler wyraził zrozumienie dla władz tureckich, które obawiają się kolejnego wielkiego napływu uchodźców syryjskich, a mają już ich u siebie 2,5 miliona.

 

Zaapelował jednak do władz w Ankarze o otwarcie granic dla wszystkich uciekających z Syrii cywilów potrzebujących międzynarodowej ochrony.

 

"Financial Times" podkreślił we wtorek, że bombardowania liczącego kiedyś 2 mln mieszkańców Aleppo już zmusiły 100 tys. ludzi do ucieczki na północ, w kierunku tureckiej granicy, a można obawiać się nasilenia tego napływu.

 

Putina i Asada krytykowała również Angela Merkel

 

W poniedziałek kanclerz Niemiec Angela Merkel podczas wizyty w Turcji skrytykowała Rosję i reżim Asada za bombardowanie Aleppo. - Jesteśmy oburzeni ludzkimi cierpieniami powodowanymi przez naloty bombowe, także ze strony rosyjskiej - powiedziała Merkel po rozmowach z tureckim premierem Ahmetem Davutoglu w Ankarze.

 

Wskazała, iż Rosja narusza w ten sposób również rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie Syrii, zakazującą atakowania ludności cywilnej. Jak zaznaczyła, Niemcy i Turcja zażądały od Rosji przestrzegania postanowień tej rezolucji.

 

PAP